Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
"Robimy bałagan, kiedy nasz umysł tkwi w stanie "więcej" zamiast "wystarczy". Robimy go, tkwiąc w mentalności strachu, nie pozbywając się niczego i chcąc wszystko gromadzić z przyczyn sentymentalnych" - napisał Leo Babauta, amerykański pisarz. Okazuje się bowiem, że funkcjonowanie w zabałaganionej przestrzeni wpływa na nasze życie bardziej, niż niektórym mogłoby się wydawać.
Wysoki poziom stresu utrudnia utrzymanie porządku - z kolei nieporządek podnosi poziom stresu. Tak przynajmniej twierdzą naukowcy z Uniwersytetu w Nowym Meksyku. Okazuje się bowiem, że nawet pomimo pewnych predyspozycji do bałaganienia, niekiedy dezorganizacja wynika ze skrywanego lęku, stresu czy wypalenia.
- Ostatnie badania wykazały, że bałagan w naszych domach wiąże się z wyższym poziomem kortyzolu, czyli hormonu stresu - mówi dla "Real Simple" dr Natalie Christine Dattilo, psycholożka zdrowia klinicznego. - Jednak nadal nie jesteśmy pewni, co jest pierwsze. Czy to, że kiedy jesteśmy pod wpływem stresu, nasza zdolność do utrzymania porządku jest osłabiona? A może właśnie to nieład jest powodem stresu?
Na szczęście czasami wystarczą małe zmiany, by odczuć wielką różnicę. Nawet powierzchowne uporządkowanie otaczającej nas przestrzeni może pozytywnie wpłynąć na komfort psychiczny. Zwłaszcza że kwiecień to idealna pora na zrobienie wiosennych porządków. Wpuszczenie do mieszkania zapachu kwitnącego bzu i pozbycie się masy niepotrzebnie nagromadzonych rzeczy może momentalnie poprawić nasz nastrój. Dla niektórych jest to również idealny czas na ostateczne rozstanie z twierdzeniem "na coś jeszcze się przyda" i wybranie minimalizmu.
Dobrze zorganizowana przestrzeń może stworzyć całą kaskadę korzyści dla zdrowia psychicznego, a poczucie przejrzystości i kontroli odbuduje naszą pewność siebie
- czytamy na portalu "Well".
OFERTY AVANTI24.PL: Wielka wyprzedaż skórzanych torebek. Hitowy model kupisz aż 53% taniej!
Źródła: prostaorganizacja.pl, "Well", "Real Simple"