W ostatnich latach coraz więcej marek ma w swojej ofercie kominy. Wielu z nas kojarzy je jako dodatki dla małych dzieci na chłodne dni. Jednak teraz jesienią i zimą noszą je również stylowe kobiety. To świetna opcja, jeśli nie lubicie szalików. Kominy są bardzo łatwe w stylizacji, poza tym gwarantują komfort termiczny górnej części ciała.
Wybierając komin, warto zwrócić uwagę na to, z jakiego materiału został wykonany. Najlepiej sprawdzą się te wełniane oraz kaszmirowe. Unikajmy tych, w których składzie dominują syntetyczne materiały, takie jak poliester czy akryl. Mimo że są znacznie tańsze, zwykle służą krócej. Poza tym nie zapewniają takiego ciepła, ja te wykonane z naturalnych materiałów.
Szaliki bardzo często nie pasują do eleganckich strojów. Co więc możemy wybrać zamiast nich w chłodne i wietrzne dni? Pomyślmy o tym już na samym początku. Styliści często radzą, by nasz strój składał się między innymi z ciepłego golfa, który będzie stanowił ochronę dla szyi. Dodatkowo możemy założyć elegancką chustę, która dopełni kreację. Ciekawym rozwiązaniem są pojawiające się w ostatnich latach w sklepach ocieplacze na szyję z golfem. Warto jednak zaznaczyć, że w przeciwieństwie do kominów nie chronią one uszu i głowy.
Komin cię nie przekonuje? Można wykorzystać także duży szal. Dzięki prostej sztuczce będzie pełnił funkcję zarówno szalika, jak i czapki. Taki stylowy kaptur sprawdzi się zarówno w codziennych, jak i bardziej eleganckich stylizacjach. Jak możemy to zrobić? Jakiś czas temu swoim sposobem podzieliła się Maja Bohosiewicz.
Najpierw długi szal zawijamy wokół szyi, a następnie jego dwa końce przekładamy przez pętelkę. Dzięki temu powstaje kaptur, który możemy założyć na głowę. I to wszystko! Jaki dodatek na zimę lubisz najbardziej? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.