Poznali się na odpustowym festynie. Zenek Martyniuk o zgodę na ślub musiał prosić sąd

Zenek Martyniuk i jego żona Danuta są razem od ponad trzech dekad, ale ich historia zaczęła się w dość nietypowy sposób. Pierwsze spotkanie miało miejsce na festynie, a oboje przedstawili się fałszywymi imionami. Na ślub zdecydowali się ponad półtora roku poźniej, ale wcześniej konieczna była wizyta... w sądzie.
Zenek Martyniuk i Danuta Martyniuk
Zenek Martyniuk i Danuta Martyniuk, screen https://www.instagram.com/zenonmartyniuk_akcent/

Poznali się w 1987 roku. Martyniuk dorabiał już wtedy graniem i śpiewaniem na imprezach. Tego dnia trafił mu się festyn w Grabowcu zorganizowany z okazji odpustu tamtejszej parafii. Danuta przyszła na zabawę ze swoją siostrą. - Grałem i śpiewałem na scenie. Poprosiłem mojego kolegę, żeby podszedł do pewnej dziewczyny i powiedział, że ona mi się podoba. To była Danusia. Miłość od pierwszego wejrzenia - opowiadał po latach w "Pytaniu na śniadanie".

Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"

Jak poznali się Zenon i Danuta Martyniukowie? Zaczęło się od festynu

W autobiografii przyznał, że wstydził się sam zagadać, do tego przedstawił się nie jako Zenon, a Krystian. Zainspirował się słynnym wtedy serialem o Jerzym Kalibabce.

Po 'Tulipanie' była wtedy moda na przedstawianie się nieprawdziwymi imionami. Kiedyś poznałem Cygana o imieniu Krystian i takim imieniem jej się przedstawiłem. Danusia powiedziała, że ma na imię Kinga. Najzabawniejsze jest to, iż nie byłem już wtedy anonimowy

- relacjonował. Choć oboje byli wtedy bardzo młodzi, a ich związek początkowo był bardzo burzliwy (często bowiem się rozstawali i wracali do siebie), dość szybko zdecydowali się na ślub. Młodszy od wybranki o dwa lata muzyk oświadczył się po ponad półtora roku znajomości, w grudniu 1988 roku. - Kiedy wyciągnął pierścionek i zapytał, czy chcę zostać jego żoną, czułam się wspaniale - wspominała Danuta w rozmowie z Fakt.pl.

Pobrali się prawie 37 lat temu. "Żadne z nas nigdy nie pomyślało o rozwodzie"

Wcześniej jednak musieli rozwiązać problem. Ówczesne prawo zabraniało wstępowania w związek małżeński mężczyznom poniżej 21. roku życia. 19-letni Martyniuk musiał o zgodę poprosić sąd. Udało się, a ceremonię zaplanowano na 4 lutego 1989 roku.

 

- Zenek przyjechał po mnie polonezem. Następnie wsiedliśmy w drugiego, weselnego już poloneza i udaliśmy się do kościoła - opowiadała Danuta. Ślub odbył się w kościele Matki Bożej z Góry Karmel w Bielsku Podlaskim, wesele w sali Cechu Rzemiosł Różnych, a towarzyszyło im 250 gości. Na scenie wystąpił nawet sam pan młody, który swojej świeżo upieczonej małżonce zadedykował utwór "Sonet dla miłości". Sześć miesięcy później, 1 sierpnia 1989 roku, na świat przyszło jedyne dziecko pary, syn Daniel.

 

Danuta Martyniuk długo pozostawała w cieniu męża, ale już w latach 90. pojawiła się w teledysku do hitu "Moja gwiazda". Dziś zdecydowanie częściej występuje w mediach. W ostatnich latach na parę spadło kilka kryzysów i skandali, za które odpowiadał ich syn. Wbrew doniesieniom medialnym problemy nie wpłynęły jednak negatywnie na małżeństwo Danuty i Zenka. Zgodnie przyznają, że zdarzały się kłótnie, ale waśnie i trudne chwile tylko umocniły ich miłość. - Żadne z nas nigdy nie pomyślało o rozwodzie. Problemy trzeba rozwiązywać we dwoje, a nie oddzielać wszystko grubą kreską i szukać szczęścia Bóg wie gdzie. Kiedyś częściej się kłóciliśmy, ale teraz jest naprawdę dobrze. Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi - mówił Martyniuk w rozmowie z "Super Expressem".

Więcej o: