Moda lubi zaskakiwać. Często rzeczy, które jeszcze niedawno były synonimem bezguścia, nagle stają się bardzo popularne i z czasem zaczynają nosić je wszyscy. W ubiegłym roku w mediach modowych co jakiś czas pojawiały się zapowiedzi powrotu pewnego kontrowersyjnego trendu sprzed lat. Mowa oczywiście o spodniach rybaczkach.
Były one bardzo modne na przełomie wieków. Szczególnie chętnie wybierano je w cieplejsze dni latem i wiosną. Jednak z upływem lat zostały one zastąpione przez znacznie krótsze szorty. Przez długi czas, podobnie jak białe kozaczki, były uznawane wręcz za kiczowate i mało kto je nosił. W ubiegłym roku zaczęło to się jednak powoli zmieniać.
Już kilka miesięcy temu nosiły je popularne modelki it-girls. Przykładowo, na stylizacje z rybaczkami w roli głównej decydowała się gwiazda wybiegów Gigi Hadid. Do tego trendu powróciły też różne marki - między innymi Coperni, Isabel Marant, Jacquemus. I mimo że rybaczki w 2023 roku nie weszły jeszcze do modowego mainstreamu, prawdopodobnie zmieni się to już w najbliższych miesiącach. Jak zapowiadają modowe pisma i portale, mają być one hitem wiosny 2024!
Warto jednak zaznaczyć, że to nie pierwszy taki powrót. Spodnie, które sięgają poniżej kolan, były popularne w lata 50. ubiegłego wieku. Wówczas świetnie pasowały do konserwatywnych zasad dotyczących kobiecego ubioru.
Nie jest tajemnicą, że rybaczki to dosyć trudny model spodni. Często optycznie dodają nam one kilogramów. Nie każdy więc będzie czuł się w nich dobrze. Warto także dodać, że współczesne rybaczki nieco różnią się od tych z przeszłości. Te popularne ponad 20 lat temu przybierały najczęściej formę obcisłych jeansów lub dresów. Natomiast te współczesne posiadają prostą lub rozszerzającą się ku dołowi luźną nogawkę. Poza tym dosyć rzadko wyposażone są w guziki, lub zamek w pasie.