Jesień to idealny czas na zafundowanie sobie metamorfozy. Jednym z najgorętszych trendów tego sezonu jest zdecydowanie fryzura o wdzięcznej nazwie "bubble blowout", która w wolnym tłumaczeniu oznacza nic innego jak eksplozję bąbelków. Warto zapisać ją na liście, zanim wybierzemy się do salonu fryzjerskiego.
Fryzura ta wyróżnia się na tle innych miękką i zaokrągloną objętością na końcówkach włosów. Dzięki temu całość prezentuje się elegancko, ale bez przesadnej sztywności. Tutaj nie ma mowy o stosowaniu żelu, wosku czy lakieru w dużych ilościach. Rezultat ma być maksymalnie naturalny, a pasma pełne sprężystości. Nadadzą więc im ruchu i lekkości, tworząc charakterystyczny "bąbelkowy" wygląd.
Zaokrąglone końcówki w połączeniu z długimi kosmykami opadającymi na twarz zmiękczają rysy i optycznie unoszą owal twarzy, a technika "bąbelkowego suszenia" sprawia, że tego typu fryzura będzie pasować każdemu. Nic dziwnego, że jej zwolenniczką jest m.in. Amal Clooney.
Fryzurę "bubble blowout" świetnie dopełni odpowiedni kolor włosów. Styliści w tym sezonie rekomendują głęboki czekoladowy odcień bazowy w połączeniu z delikatnymi, złotymi refleksami. Tego typu koloryzacja nie tylko doda wymiaru i optycznej gęstości pasmom, lecz także podkreśli rysy twarzy i wprowadzi jesienny klimat. Miodowo-karmelowe tonacje są idealną paletą brązów na chłodniejsze miesiące. Taka kombinacja cięcie i koloru sprawia, że fryzura "buuble blowout" odświeży nasz look z długimi włosami, bez potrzeby radykalnego cięcia.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.