Otóż lekarze wystawiają urlop macierzyński dzień po terminie porodu, nawet jeśli dziecka nie ma jeszcze na świecie. A przecież kobieta ma prawo, ale nie obowiązek rozpocząć urlop przed porodem. Ja w ten sposób
straciłam całe dwa tygodnie! Wiesława
Ma Pani absolutną racje. Art. 180 § 3 Kodeksu Pracy mówi: "co najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą przypadać przed przewidywaną datą porodu", tymczasem lekarze często czytają ten przepis tak, jakby zamiast słowa "mogą" występowało w nim słowo "muszą".
Cóż nam pozostaje? Znać swoje prawa i brzmienie przepisu oraz pilnować, aby nikt nie decydował za nas, w którym momencie chcemy rozpocząć urlop macierzyński. Może on się bowiem rozpocząć przed porodem, ale także w dniu porodu - decyzja należy do nas.