Jak się mądrze rozstać?

Tkwisz w nieszczęśliwym związku? Uważasz, że rozstanie to jedyne wyjście? Ale jak odejść bez bólu i awantur i do tego na dobre? Jak przeprowadzić tę trudną rozmowę? Podstawowe zasady to: nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji, przygotuj się do rozmowy i spotkaj, powiedz prawdę, nie rób nadziei, okaż partnerowi szacunek po rozstaniu - nie mów o nim źle, nie patrz wstecz ale zajmij się budowaniem na nowo życia. Brzmi prosto, ale jak to zrobić? U nas wszystko o pokojowym rozstaniu.

Dać związkowi szansę?

Rozstanie kojarzy się z porażką, smutkiem, z podjęciem ryzyka, trudnymi wyborami, totalną zmianą życia, strachem przed samotnością. Nie każda miłość trwa wiecznie. Rozstania i ból z tym związany są elementem życia każdego człowieka, dlatego dobrze wiedzieć, jak zakończyć związek bez zadawania cierpienia i awantur, a przy tym skutecznie. Czy istnieje idealny sposób na rozstanie w przyjaźni?

Każdy związek miewa kryzysy, chwile monotonii, wymaga kompromisów. Często wystarczy przeczekać trudny moment lub szczerze porozmawiać, by na nowo poczuć, że tworzy się z kimś coś wartościowego. Zdarza się, że nawet zdrada partnera umacnia miłość. W życiu nie ma reguł. Ale co wtedy, kiedy czuje się wyłącznie pustkę lub ma się do czynienia z kimś toksycznym? Zanim zacznie się rozmawiać z partnerem o rozstaniu, najlepiej szczerze porozmawiać z sobą. Zastanowić się czy warto walczyć o ten związek, pracować nad nim, dać mu czas, szansę. Rozważyć wszystkie za i przeciw. Przymierzając się do radykalnych zmian życia nie warto się spieszyć, działać pod wpływem emocji. Dobrym pomysłem jest wyjazd na kilka dni, by w samotności wszystko spokojnie przemyśleć spoglądając na swoje życie z dystansu.

Kiedy nie ma sensu ratować związku?

W pędzie życia czasem trudno zauważyć, że związek się psuje. Nie sposób wychwycić, kiedy wszystko zaczęło się kończyć. Pewnego dnia dociera do nas, że partner jest zupełnie inny niż się wydawało albo, że nas kompletnie zdominował, że liczy się tylko on, jego potrzeby i słabości. Nawet w dramatycznych sytuacjach można jednak próbować naprawić relację, jeśli nie samemu, to dzięki terapii dla par. Jest jednak kilka takich scenariuszy, które są z reguły skazane na nieprzyjemny koniec. I najlepiej odejść jak najszybciej.

Niszczące jest na pewno życie z kimś, kto jest agresywny i wyżywa się na rodzinie. Szczęśliwej relacji nie da się zbudować z alkoholikiem, który nie chce się leczyć. Nie ma sensu ciągnąć związku, w którym pary nie łączy nic poza tym samym adresem. Naturalnie przyczyn rozstania może być nieskończenie wiele: chorobliwa zazdrość partnera, to, że nie można na nim polegać, ciągłe zdrady, wieczne krytyki, radykalnie odmienne poglądy lub światopogląd. Każdemu mogą przeszkadzać inne rzeczy.

Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, są powracające myśli o odejściu. Ważne, żeby zdawać sobie sprawę, że jesteśmy w związku z własnego wyboru i tylko od nas zależy czy mamy dalej zamiar w nim być. To nie jest pułapka bez wyjścia. Jeśli decyzja o zakończeniu związku została podjęta, nie ma sensu zwlekać z realizacją planu. Bycie samemu nie zawsze oznacza bycie samotnym, a samotność w związku to piekło. Zgadzając się na nieudany związek marnujemy swoje życie.

O tym, jak dbać o miłość i związek, przeczytaj w książce "Życie we dwoje" >>

Jak powiedzieć

Tak jak każda miłość jest inna, tak i rozstania się od siebie różnią. Inaczej kończy się romans oparty na chwilowej fascynacji, a inaczej długoletnie małżeństwo, gdy w grę wchodzi podzielenie się opieką nad dzieckiem i kwestie majątkowe. Zawsze jednak najlepiej kierować się zasadą: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Warto postawić na szczerość i zdecydowanie. Planując, co chce się powiedzieć, można zrobić notatki, tak, żeby móc spojrzeć na swoje wyjaśnienia i argumenty i wyobrazić sobie jak na nie zareaguje partner.

Ważne i prawdziwe relacje nigdy nie kończą się bez cierpienia. To jest skomplikowane dla obu stron, bo zamyka się istotny rozdział w życiu. Dobre, przyjacielskie rozstanie to takie, jak najmniej bolesne i skuteczne. Nawet jeżeli związek był krótki, załatwianie takich spraw przez internet czy SMS-a jest niestosowne. To dowód braku szacunku dla drugiej osoby, tego, co nas z nią łączyło i zwyczajne tchórzostwo. Trzeba się spotkać, choćby na chwilę. Najlepiej, jeśli rozmowa odbędzie się na neutralnym gruncie, w spokojnym miejscu, w którym nikt w niej nie będzie przeszkadzał, np. podczas spaceru w parku. Najlepiej powiedzieć prawdę o podjętej decyzji i jej powodach, spokojnie i szczerze opisać związek ze swojego punktu widzenia. Jak najwięcej konkretów, żadnego owijania w bawełnę, lukrowania, zasypywania milionem bzdur, zwalania winy na partnera, wypominania wydarzeń z przeszłości, krzyków. Wciskanie partnerowi banałów w stylu: "to moja wina, nie jestem dość dobra/y dla ciebie" tylko wprowadza zamęt, bo nie wiadomo o co chodzi.

Trzeba być przygotowanym na rozmaite reakcje na wiadomość o rozstaniu. Partner może zapewniać, że się zmieni, skwitować wszystko histerycznym śmiechem, wpaść w złość, wybuchnąć płaczem. Jeśli to była przelotna znajomość a kontynuowanie rozmowy okaże się niemożliwe, najlepiej grzecznie się pożegnać i odejść. Jeśli chodzi o wieloletni związek, partnerowi wypada dać trochę czasu, żeby mógł się zastanowić nad tym, co usłyszał. I wrócić do rozmowy po kilku dniach. Powtarzając informacje o rozstaniu należy być konsekwentnym i wykazać się asertywnością. Błędem jest robienie komuś fałszywej nadziei, dawanie sprzecznych sygnałów - mówienie, że kiedyś może jeszcze będziemy razem, zapewnianie, że to już koniec i przytulanie się po chwili. Kwestie w stylu: "nigdy cię nie zapomnę", "naprawdę bardzo cię kochałem/am", "byłem/am z tobą bardzo szczęśliwy/a" nie są wskazane, jeśli chcemy zacząć życie od nowa, bez wracania do tego, co już było.

Jak oswoić dzieci z rozstaniem rodziców?

Gdy w grę wchodzą sprawy finansowe i kiedy para ma dzieci, najlepiej jak najszybciej przedstawić swój pomysł na sposób podziału majątku i warunki rozwodu. Szczególnie delikatna jest kwestia dzieci. Niedopuszczalne jest nastawianie ich przeciwko partnerowi, zmuszanie do opowiadania się po jednej ze stron. One kochają oboje rodziców, najprawdopodobniej będą starały się ratować ich związek, często także obwiniają się za jego rozpad. Trzeba je zapewnić, że nie ma to z nimi nic wspólnego, że rodzice wciąż kochają je, tak jak wcześniej, i zawsze będą kochane. Zadbać o odpowiedni czas i miejsce, w którym zostaną powiadomione o rozstaniu, przytulić, mówić spokojnie.

Oswajanie z tą wiadomością musi się odbywać powoli. To nie mogą być trzy słowa, rzucone tuż przed zostawieniem dzieci w przedszkolu. Warto też przedstawić im pozytywne aspekty sytuacji, jak koniec awantur, napiętej atmosfery. Teraz zamiast dwojga wrogich sobie rodziców, będą miały szansę na posiadanie dwóch szczęśliwych domów. Zawsze też można przy tym skorzystać z rad i pomocy psychologa. Jeśli partner zażyczy sobie, żeby nie szukać z nim kontaktu, jeśli nie miałby on dotyczyć dzieci, należy to uszanować. Być może kiedyś związek przerodzi się w przyjaźń ale nie można przyjaźnić się na siłę. Jeśli w ogóle nie chce słyszeć o rozmowie i nie odbiera telefonu, można poprosić o pomoc mediatora rodzinnego, bezstronną osobę, pomagającą wypracować porozumienie w spornych kwestiach, które może stać się podstawą ugody przedstawionej sądowi.

Jak wypełnić pustkę po byłym partnerze?

Zdarza się, że ludzie natychmiast po rozstaniu starają się zastąpić partnera kimś innym po to, żeby udowodnić sobie, że nadal są atrakcyjni, zapełnić czymś pustkę wokół siebie. Ale traktowanie drugiego człowieka jako czegoś "na pocieszenie" jest nie tylko nieuczciwe ale także jest pułapką. Związek z pierwszą osobą, która się nawinie, może przynieść kolejną porcję cierpień a stworzenie na takiej bazie szczęśliwej, głębokiej relacji jest rzadkością. Za to przyjaciele i bliscy mogą okazać się doskonałym wsparciem. Nie wypada zadręczać ich opowieściami o wadach partnera, nawet jeśli stanowiły przyczyną rozstania. To w końcu intymnie sprawy. Warto przyjąć zasadę, że o byłych partnerach mówi się albo dobrze, albo wcale. To z kim byliśmy, świadczy także o nas. Zamiast więc dokładnie opisywać na facebooku ostatnie wydarzenia swojego życia, lepiej skupić się na organizowaniu sobie czasu na nowo, realizowaniu pasji, na które nie było dotąd miejsca. Ale co zrobić z tęsknotą za byłym partnerem, myślami, że może by tu do niego wrócić? Zamiast drugi raz pakować się w coś, co się nie sprawdziło, lepiej skupić się na cieszeniu życiem. To przecież właśnie po to, by się nim cieszyć, wielu ludzi się rozstaje.

 

Warto przeczytać:
John M. Gottman, ?Siedem zasad udanego małżeństwa?, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006;
Doris Wolf, ?Kiedy partner odchodzi?, Klub dla Ciebie, Warszawa 2000;
Linda Brannon, ?Psychologia rodzaju?, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2002.

Więcej o: