Starmach to córka milionerów. W latach 70. "nie mieli pieniędzy" i podjęli ryzykowną decyzję

Anna Starmach to jedna z najbardziej utalentowanych kucharek. Widzowie doskonale znają ją z takich programów jak "MasterChef" i "MasterChef Junior". Jej rodzice zajmują się jednak zupełnie czymś innym. Już kilkadziesiąt lat temu dorobili się fortuny.
Anna Starmach z rodzicami https://www.instagram.com/ania_starmach/
Anna Starmach z rodzicami https://www.instagram.com/ania_starmach/

Anna Starmach ma na koncie sporo sukcesów. Ukończyła z wyróżnieniem kurs w paryskiej szkole kucharskiej Le Cordon Bleu i odbyła staże w renomowanych restauracjach. Na początku miała jednak inne plany. Studiowała historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Okazuje się, że tym samym poszła wtedy w ślady rodziców, krakowskich historyków i kolekcjonerów sztuki.

Zobacz wideo

Czyją córką jest Anna Starmach? Jej rodzice zdobyli się na wielki gest

Gwiazda jest córką Teresy i Andrzeja Starmachów, właścicieli Galerii Starmach, jednej z pierwszych prywatnych galerii sztuki. Znajduje się ona w Krakowie i została założona w 1989 roku. Początkową siedzibą był rodzinny dom Teresy, a dokładniej kamienica Pod Orłem przy Rynku Głównym. W tamtym czasie galeria miała kilkadziesiąt wystaw wybitnych twórców, m.in. Tadeusza Kantora, Jonasza Sterna, Jerzego Nowosielskiego czy Marii Stangret. W lutym 2024 roku małżeństwo oddało spory majątek miastu.

Teresa i Andrzej Starmachowie, Kolekcjonerzy przez duże K, a prywatnie moi wspaniali rodzice, oddali do krakowskich muzeów dzieło swojego życia, setki obiektów: obrazów, fotografii i rzeźb, wycenianych na kilkadziesiąt milionów złotych. Jestem wzruszona i ogromnie dumna. To wielkie święto dla polskiego muzealnictwa i mojego ukochanego miasta. To też wielkie święto dla mojej rodziny, gdzie od zawsze rządziły inne wartości niż te materialne, gdzie sztuka była nieoderwanym elementem naszej codzienności, a praca moich rodziców nie tylko sposobem na życie, ale też swego rodzaju misją

- poinformowała Anna za pośrednictwem Instagrama. - Obydwoje państwo Starmachowie skończyli historię sztuki i tak ją pokochali, że doszli do wniosku, że należy ją kupować. A zaczęli ją kupować pod koniec lat 70., kiedy byli bardzo młodzi, nie mieli pieniędzy. Andrzej Starmach jeździł do Szwecji, gdzie pracował w kuchni, żeby zarobić pieniądze, które w Polsce wydawał na zakup dzieł, na które nikt wtedy nie zwracał uwagi, czyli dzieł artystów grupy krakowskiej - wyjaśniła historyczka sztuki Anda Rottenberg w audycji "Andymateria" w Radiu TOK FM.

 

Czym zajmują się rodzice Anny Starmach? Córki nie chciały przejąć biznesu

Starmach ma dwie siostry, ale one również obrały inny kierunek w życiu. Agata jest graficzką, a Katarzyna pracuje w British American Tobacco. - Mamy trzy córki kochające sztukę, ale mające też swoje własne zobowiązania zawodowe i prywatne. I co, jeśli obdarzymy je tym - szczęśliwym albo nieszczęśliwym - dziedzictwem? - przyznał Andrzej w rozmowie z magazynem "Spotkania z zabytkami". Ania nigdy nie ukrywała, że zawsze mogła liczyć na wsparcie rodziców. Nie mieli do niej pretensji, że nie chce przejąć rodzinnego biznesu. - Nieważne, na jakim spotkaniu był tata, gdy dzwoniłam, przepraszał i odchodził na bok, by ze mną porozmawiać. Po tacie mam miłość do pracy, po mamie do dobrego jedzenia. Oboje nauczyli mnie wrażliwości na piękno - mówiła, cytowana przez pomponik.pl.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: