Na czas kampanii męża wzięła urlop. Czym zajmuje się zawodowo Marta Nawrocka?

Marta Nawrocka ma spore szanse, by po niedzielnych wyborach zostać pierwszą damą. Czym zajmuje się na co dzień? Okazuje się, że praca żony kandydata wspieranego przez Prawo i Sprawiedliwość, bywa bardzo niebezpieczna. - Zajmuję się zwalczaniem nielegalnego hazardu w Trójmieście - wyznała w jednym z wywiadów.
Gdzie pracuje Marta Nawrocka?
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Marta Nawrocka stała się znana dzięki startowi jej męża w wyborach prezydenckich. "Nie wyobrażam sobie, by nie wspierać go w tej ważnej drodze. Na czas kampanii wyborczej zawiesiłam swoje życie zawodowe, zatem bez wątpienia Karol i Państwo możecie na mnie liczyć" - ogłosiła na samym początku kampanii.

Zobacz wideo Ilu byłych partnerów to za dużo?

Gdzie pracuje Marta Nawrocka?

Marta Nawrocka przyszła na świat w 1986 roku w Gdańsku. Ukończyła studia na Wydziale Prawa i Administracji. Na czas kampanii wyborczej żona kandydata wspieranego przez Prawo i Sprawiedliwość wzięła w pracy bezpłatny urlop

Nawrocka jest funkcjonariuszką Krajowej Administracji Skarbowej. Specjalizuje się w kontroli przemysłu naftowego i spirytusowego, a także zwalczaniu nielegalnego hazardu. Wcześniej, do 2017 roku, pracowała w Służbie Celnej. - Jest to praca w terenie. Zajmuję się zwalczaniem nielegalnego hazardu w Trójmieście - zdradziła w wywiadzie dla Telewizji Republika. I jak dodała:

Na akcjach czasami bywa niebezpiecznie. To jest praca nieprzewidywalna. Nigdy nie wiadomo, kogo spotkamy w lokalu. Trafiają się osoby pod wpływem narkotyków, alkoholu, które różnie się zachowują, bywają agresywne.
 

Marta Nawrocka prywatnie

Poza tym Marta Nawrocka jest matką trójki dzieci. Najstarszy syn, Daniel, nie jest biologicznym synem prezesa IPN. - Mam 21-letniego syna. Wychowuję go od drugiego roku życia. Nie jestem jego biologicznym ojcem, ale tak go traktuję. Mamy świadomość w moim domu, że Daniel żyje dzięki głębokiej odporności psychicznej, poświęcenia jego młodej wówczas mamy do tego, by go urodzić i aby życie wygrało - mówił jakiś czas temu kandydat wspierany przez PiS w trakcie spotkania z mieszkańcami Bielska-Białej w sali hotelu "Szyndzielnia". 

Więcej o: