Do sytuacji doszło 24 czerwca bieżącego roku. Olsztyńska policja otrzymała zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Patrol udał się na miejsce. Okazuje się, że rzeczywiście doszło do pobicia. Jak ustalili dziennikarze TVN24, Paulina C. miała być bita po twarzy pięściami i otwartą ręką oraz kopana w głowę. Kobieta była bezpośrednio narażona na utratę życia.
Zatrzymano dwie osoby podejrzane, Michała A. i Magdalenę T. - Obojgu zatrzymanym przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa pobicia - potwierdził Daniel Brodowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
W dniu 27 czerwca 2023 roku prokurator Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie zastosował wobec obojga podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji polegającego na stawiennictwie dwa razy w tygodniu w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie połączonego z zobowiązaniem do informowania o zamierzonym wyjeździe i terminie powrotu oraz z zakazem zbliżania się na odległość mniejszą niż 50 metrów i jakiegokolwiek kontaktowania się z pokrzywdzoną - poinformował Brodowski.
Jak się okazuje, jednym z podejrzanych jest 29-letni syn posłanki Prawa i Sprawiedliwości, Iwony Arent. Dziennikarze serwisu skontaktowali się z polityczką. Ta przyznała, że zna jednostronną wersję zdarzeń. - Mój syn to dorosły człowiek, prowadzi samodzielne życie i nie jest osobą publiczną. Nie mieszam się do tej sprawy - powiedziała Arent.
On nie przyznaje się do pobicia. Twierdzi, że dokonała go ta druga osoba. Ta dziewczyna go okradła, więc spotkał się z nią i zażądał zwrotu pieniędzy. Poniosły go nerwy i szarpnął ją za włosy i opluł, ale nie uderzył
- Zorganizowałam synowi prawnika i resztę pozostawiam wymiarowi sprawiedliwości. Wierzę w sprawiedliwy wyrok - dodała posłanka.