"Będę głosować, bo mam dość obecnego rządu. Nie szanują kobiet i śmieją się im w twarz"

"Kiedy wyszłam za mąż i urodziłam pierwsze dziecko to poczułam się dorosła. Wtedy pomyślałam, że życie zaczyna się pełną parą. Niestety, galopująca inflacja i brak zgody w polskim rządzie sprawiły, że odechciało mi się funkcjonować. Nie wspomnę o sytuacji polskich kobiet, która jest w naszym kraju jest wprost dramatyczna. To wszystko sprawiło, że 15 października pójdę na wybory i będę namawiać swoich znajomych, aby głosowali. Zależy mi na nowej i lepszej Polsce."
Wybory parlamentarne w 2019 r.
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Niedługo kończę trzydzieści lat. Kiedy wyszłam za mąż i urodziłam pierwsze dziecko to poczułam się dorosła. Wtedy pomyślałam, że życie zaczyna się pełną parą. Niestety, galopująca inflacja i brak zgody w polskim rządzie sprawiły, że odechciało mi się funkcjonować. Nie wspomnę o sytuacji polskich kobiet, która jest w naszym kraju jest wprost dramatyczna. To wszystko sprawiło, że 15 października pójdę na wybory i  będę namawiać swoich znajomych, aby głosowali. Zależy mi na nowej i lepszej Polsce.  

Zobacz wideo

"Niedawno wzięliśmy kredyt. Nasza rata podniosła się dwukrotnie"

Będę głosować, bo mam dość obecnego rządu. Nie szanują kobiet i śmieją się im w twarz. Te działania naprawdę wpływają na postawy kobiet. Mówię to ze swojej perspektywy. Boję się rodzić dziecko w tym kraju. Jeśli będę w zagrożonej ciąży, to kogo będą ratować? Mnie czy dziecko? Nie chce umierać. To nie jest jednak wszystko. Niedawno wzięliśmy kredyt. Nasza rata podniosła się dwukrotnie. Ledwo starcza nam na opłaty i jedzenie. Nie jeździmy na wakacje i nie oszczędzamy na czarną godzinę. Nie wiem co stałoby się, gdybyśmy zachorowali. Codziennie modlę się, aby jakoś iść przez to życie i normalnie funkcjonować. W sklepach drożyzna bez porównania z tym, co było kiedyś. 

"Jestem w szoku, jak słyszę o tym ile czasu dzieci spędzają w szkołach"

Nie chce myśleć o tym, kiedy moja córka pójdzie do szkoły. Jestem w szoku, jak słyszę o tym ile czasu dzieci spędzają w szkołach, a w domach i tak odrabiają lekcje i uczą się na sprawdziany i kartkówki. Nie mogę patrzeć na twarz zakłamanego ministra Czarnka, który swoim samochwalstwem stara się udowodnić, że przejęcie przez niego urzędu w Ministerstwie Edukacji i Nauki to szereg pozytywnych zmian i owocnych współprac. To porażka. 

Nie wspomnę o sektorze zdrowia publicznego. Jakiś czas temu mąż złamał rękę. Kiedy zdjął gips, to ortopeda powiedział, że aby wrócić do pełnej sprawności, musi zacząć kosztowną rehabilitację. Zdecydowaliśmy, że pójdzie na NFZ, bo nie mamy pieniędzy na prywatne wizyty. Lekarz powiedział, że najbliższy termin jest na początek 2026. Załamaliśmy się. 

"Zawalczy w końcu o Polskę i pokażmy, że obecny rząd powinien się raz na zawsze zamknąć. "

Tych kwestii jest dużo więcej, ale nie chce wyliczać, bo tu nie o to chodzi. Apeluję do wszystkich, aby 15 października poszli do urny wyborczej i oddali głos. To nie kosztuje nic, a może dużo zmienić. Zawalczy w końcu o Polskę i pokażmy, że obecny rząd powinien się raz na zawsze zamknąć. Zagłosujmy zgodnie z własnym sumieniem i nie mówmy, że wybieramy mniejsze zło. 

Katarzyna.

***

Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: