Dr Travis Brandberry to amerykański socjolog, założyciel ośrodka inteligencji emocjonalnej TalentSmart i autor "Inteligencja emocjonalna 2.0". Według niego istnieje kilka zwrotów, których ludzie inteligentni unikają, a na pewno nie używają ich w pracy. W mgnieniu oka mogą zepsuć wizerunek i przekreślić szansę na awans. Oto one.
Na pierwszym miejscu na jego liście znalazło się sformułowanie "to niesprawiedliwe". Ekspert zauważa, że osoby, które tak mówią, mogą być odebrane jako niedojrzałe i naiwne. Mówienie, że coś jest niesprawiedliwe, nie tylko nic nie wnosi do rozmowy, ale także stawia cię w złej pozycji. Zamiast tego trzymaj się faktów i przytaczaj konkretne argumenty.
Później Brandberry wymienia zwrot "zawsze tak robiliśmy". Usprawiedliwianie swojego działania w ten sposób i uważanie, że coś jest najlepszym rozwiązaniem, bo zawsze tak było, dziś nie ma sensu. Trzeba rozwijać się i iść z duchem czasu.
Na trzecim miejscu na liście znajduje się odpowiedź "nie ma problemu". Jeśli ktoś prosi cię o przysługę, a ty odpowiadasz: "nie ma problemu", sugerujesz, że jednak problem mógł być. Lepiej ugryźć się w język i powiedzieć: "to była przyjemność".
Ekspert ostrzega też przed zaczynaniem rozmowy od zdania "to może być głupi pomysł...". Wówczas już na wstępie kwestionujesz swoją wiarygodność i stawiasz się w negatywnym świetle. Lepiej zasugerować, że nawet jeśli nie jesteś czegoś pewien, wkrótce zdobędziesz potrzebne informacje i doprecyzujesz swój pomysł.
Odradza także zapewnianie, że "to zajmie tylko minutkę". Niezależnie od tego, w jakiej sytuacji używasz tego zdania, większość czynności i rozmów trwa dłużej niż 60 sekund. Lepiej nie bagatelizować czasu, który sobie poświęcacie i zadeklarować, że "to nie potrwa długo".