Od jakiegoś czasu na TikToku głośno jest o trendzie, który wzbudza niemałe emocje. Mowa o nastolatkach, a czasem jeszcze dzieciach, które wchodzą do popularnych perfumerii, zużywają testery kosmetyków dla dorosłych i robią przy tym niemały bałagan. W sieci pojawia się coraz więcej filmików poruszających tę kwestię oraz komentarzy, a zagraniczne media alarmują o rosnącej popularności zjawiska "Sephora kids". Jednak problem ten dotyczy już nie tylko sklepów tej marki, lecz także innych drogerii.
To młode dziewczynki, które podążając za trendami lansowanymi przez popularne influencerki, tłumnie odwiedzają drogerie oraz perfumerie, poszukując popularnych w danym momencie produktów. Niestety rzadko kiedy robią to w celach zakupowych. Najczęściej ograniczają się do zużywania i zabawy testerami kosmetyków, pozostawiając za sobą ogromny bałagan.
"Niestety do Polski też to dotarło w Sephora jest mniej takich dzieci ale w np. Rossmann jest takich 10-13 latek pełno i rozwalają wszystko, testery, produkty zamknięte. Osobiście kiedyś w Rossmann zwróciłam uwagę dwóm ok. 10-latkom, bo otwierały paletkę i rozświetlacz nowe zabezpieczone i mazały sobie po twarzy", "Świat przewraca się do góry nogami", "Ja w wieku 10 lat to byłam smarowana solidną warstwą kremu Nivea. Twarz świeciła się jak psie jajka w słońcu hahaha i to była pielęgnacja na wysokim poziomie" - czytamy w komentarzach pod filmikiem Igi Pawlak, w którym poruszyła ten temat.
"W porządku, jeśli chodzi o to, że chodzą do Sephory, ale NIE jest w porządku, gdy robią bałagan i bawią się produktami jak swoimi zabawkami. Moim zdaniem to wina rodziców, że nie uczą swoich dzieci, jak się zachować", "Jeśli są za młodzi, aby szanować przestrzeń, w której się znajdują i nie robić bałaganu, są za młodzi, aby przebywać w tej przestrzeni i korzystać z tych produktów" - piszą z kolei internauci pod wideo zamieszczonym na YouTube CTV News.
"W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z eksplozją produktów kosmetycznych dla nastolatków. Coraz częściej widzę, że dziewczęta nawet w wieku dziecięcym korzystają z produktów dla dorosłych. Wpływ na tę sytuację ma marketing, który atakuje młodsze grupy wiekowe" - wyjaśniła specjalistka z branży kosmetycznej Jessica DeFino w komentarzu dla BBC., cytowana przez portal vibez.pl.