Wchodzą do sklepu, bawią się testerami, pyskują i robią bałagan. "Do Polski też to dotarło"

Wyobraź sobie, że wchodzisz do perfumerii lub drogerii, a tam roi się od nastoletnich dzieci, które bawią się wystawionymi kosmetykami, lekceważąco odnoszą się do obsługi, a czasem nawet wyrywają produkty z rąk innych klientów. Zmieszanie? Przerażenie? Co się w ogóle dzieje? Niestety to coraz częstsze zjawisko, które ma już nawet swoją nazwę.
Wchodzą do sklepu, bawią się testerami, pyskują i robią bałagan. 'Do Polski też to dotarło' (zdjęcie ilustracyjne)
'Sephora Kids' Fot. https://www.tiktok.com/@lexislately/video/7321127155117624618

Od jakiegoś czasu na TikToku głośno jest o trendzie, który wzbudza niemałe emocje. Mowa o nastolatkach, a czasem jeszcze dzieciach, które wchodzą do popularnych perfumerii, zużywają testery kosmetyków dla dorosłych i robią przy tym niemały bałagan. W sieci pojawia się coraz więcej filmików poruszających tę kwestię oraz komentarzy, a zagraniczne media alarmują o rosnącej popularności zjawiska "Sephora kids". Jednak problem ten dotyczy już nie tylko sklepów tej marki, lecz także innych drogerii. 

Zobacz wideo Moisture sandwich - ta metoda podbija sieć, ale czy działa?

Plaga w popularnych sklepach. Wchodzą, bawią się testerami, pyskują i robią bałagan 

To młode dziewczynki, które podążając za trendami lansowanymi przez popularne influencerki, tłumnie odwiedzają drogerie oraz perfumerie, poszukując popularnych w danym momencie produktów. Niestety rzadko kiedy robią to w celach zakupowych. Najczęściej ograniczają się do zużywania i zabawy testerami kosmetyków, pozostawiając za sobą ogromny bałagan. 

"Niestety do Polski też to dotarło w Sephora jest mniej takich dzieci ale w np. Rossmann jest takich 10-13 latek pełno i rozwalają wszystko, testery, produkty zamknięte. Osobiście kiedyś w Rossmann zwróciłam uwagę dwóm ok. 10-latkom, bo otwierały paletkę i rozświetlacz nowe zabezpieczone i mazały sobie po twarzy", "Świat przewraca się do góry nogami", "Ja w wieku 10 lat to byłam smarowana solidną warstwą kremu Nivea. Twarz świeciła się jak psie jajka w słońcu hahaha i to była pielęgnacja na wysokim poziomie" - czytamy w komentarzach pod filmikiem Igi Pawlak, w którym poruszyła ten temat.  

"W porządku, jeśli chodzi o to, że chodzą do Sephory, ale NIE jest w porządku, gdy robią bałagan i bawią się produktami jak swoimi zabawkami. Moim zdaniem to wina rodziców, że nie uczą swoich dzieci, jak się zachować", "Jeśli są za młodzi, aby szanować przestrzeń, w której się znajdują i nie robić bałaganu, są za młodzi, aby przebywać w tej przestrzeni i korzystać z tych produktów" - piszą z kolei internauci pod wideo zamieszczonym na YouTube CTV News.

"Sephora kids". Dlaczego nastolatki chcą używać kosmetyków dla dorosłych?

"W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z eksplozją produktów kosmetycznych dla nastolatków. Coraz częściej widzę, że dziewczęta nawet w wieku dziecięcym korzystają z produktów dla dorosłych. Wpływ na tę sytuację ma marketing, który atakuje młodsze grupy wiekowe" - wyjaśniła specjalistka z branży kosmetycznej Jessica DeFino w komentarzu dla BBC., cytowana przez portal vibez.pl.

Więcej o: