Wrzucam do bębna i włączam pranie. Irytujący problem mam z głowy praktycznie za darmo

Pranie nie należy do ulubionych czynności wielu Polaków. Pomimo posiadania pralek, suszarek, rozmaitych środków i gadżetów, które mają nam ułatwić sprawę, nieraz zdarza się, że sterta brudnych ciuchów rośnie tygodniami. Motywacji do zabrania się do roboty co prawda nie wyczarujemy, jednak podpowiemy, jak rozwiązać jeden z problemów, które przytrafiają się podczas prania. I to w zasadzie za darmo.
Wrzucam do bębna i włączam pranie. Irytujący problem mam z głowy praktycznie za darmo
fot. shutterstock / Sonluna

Pranie ubrań to zmora tysięcy osób. Choć wystarczy włożyć je do pralki, wsypać proszek i włączyć, nie za bardzo rzucamy się, by z radością to zrobić. Wszystko przez to, że podczas prania mogą pojawić się pewne problemy. Wiele z nich pojawia się jeszcze zanim wciśniemy guzik włączenia. Z innymi musimy się rozprawić po fakcie. I to właśnie na jeden z takich mamy super proste rozwiązanie.

Zobacz wideo Zafarbowane ubrania? Weź z kuchni liść laurowy!

Problemy po praniu to udręka

Co może się zdarzyć po praniu? Najpopularniejszym problemem po praniu jest zafarbowanie ubrań. Jeśli wśród białych rzeczy zaplącze się coś kolorowego, szczególnie nowego, to mamy prosty przepis na klęskę. Zdarza się również, że niektóre elementy garderoby się nam gubią, np. skarpetki tracą swoją parę. Tu warto przeszukać kołnierz, bo często właśnie w nim się ukrywają zguby.

Innym problemem są wszechobecne kłaczki. Czasem do pralki trafiają materiały, które łatwo się mechacą albo mają na lewej stronie niezbyt zbitą strukturę, np. bluzy. Jeśli mamy kota lub psa, ich sierść również na bogato zdobi nasze ciuchy. Wszelkie luźne włókna i sierść łatwo się odczepiają i latają po całym bębnie, by ostatecznie wylądować na innym ubraniu. Gdy wyciągamy je z pralki, wszystkie są pokryte drobnymi kłaczkami, których naprawdę ciężko się pozbyć. Rolowanie każdego po kolei rolką? Dobre, jeśli szukamy robótki ręcznej na wieczorny seans. Jednak większość z nas raczej niezbyt chętnie podejmie się takiej misternej roboty.

Wrzucam do bębna i włączam pranie. Irytujący problem mam z głowy praktycznie za darmo
Wrzucam do bębna i włączam pranie. Irytujący problem mam z głowy praktycznie za darmofot. shutterstock / Michael Habana Coronel

Sposób na kłaczki po praniu? Nie potrzebujesz specjalnych gadżetów

Kłaczki na ubraniach po praniu będą tylko wspomnieniem, jeśli przed włączeniem pralki, dorzucimy jeszcze jedną rzecz. W sklepach możemy kupić specjalne kule lub chusteczki, które mają temu przeciwdziałać. Jednak swoje kosztują. Tymczasem doskonałe rozwiązanie znajdziemy w większości domów, więc nawet nie musimy wydawać dodatkowych pieniędzy. Okazuje się, że zamiast kupować specjalne produkty, wystarczy do prania wrzucić najzwyklejsze chusteczki nawilżane. Dwie sztuki doskonale wyłapią kłaczki, dzięki czemu nasze ubrania będą i czyste, i pozbawione paproszków. Należy jednak pamiętać, że powinny to być chusteczki, a nie nawilżany papier toaletowy. Ten bowiem rozpada się w wodzie, więc efekt będzie taki, że na ciuchach będzie jeszcze więcej kłaczków.

Więcej o: