Ksiądz chciał zapłaty za świadectwo chrztu. Identyczne można kupić w sieci. "Szara strefa"

Spowiedź czy wizyta na parafii w przypadku wielu osób wiąże się z dużym stresem. Okazuje się jednak, że różne zaświadczenia kościelne możemy kupić przez internet na popularnych platformach sprzedażowych. Dzięki temu rozwiązaniu wiele osób nie pojawia się u księży.
Ksiądz chciał zapłaty za świadectwo chrztu
Ksiądz chciał zapłaty za świadectwo chrztu//shutterstock: Photology1971, AnnaStills

Popularnością cieszą się przede wszystkim zaświadczenia o spowiedzi oraz świadectwa chrztu. Można kupić też dokumenty potwierdzające uczestnictwo w naukach przedmałżeńskich. Sprzedawcy zapewniają, że mają one autentyczne pieczęcie parafialne oraz podpisy. Ceny tego typu zaświadczeń wahają się zwykle w przedziale od 50 do 150 złotych.

Zobacz wideo Polacy o teściowych:

Handel zaświadczeniami kwitnie w sieci. Dostaniemy je bez problemu

Ich zakup nie jest trudnym zadaniem. Po wpisaniu frazy w wyszukiwarce pojawia się wiele ofert z popularnych platform sprzedażowych. Co ciekawe, tego typu handlem zajmują się nawet osoby udzielające się na katolickich grupach. Informuje o tym wpis pani Marty. "Znalezione na grupie Katolicy na fejsie. Pierwszy raz widzę, że świecka osoba robi szarą strefę" - napisała pod postem. 

Ksiądz poprosił panią Beatę o zapłatę. "W Boga nadal wierzę, ale nie w księży"

Wiele osób związanych z Kościołem opisane zjawisko oburza. Warto jednak wspomnieć, że także w trakcie wizyt u księży zdarza się, że za wydanie dokumentów musimy zapłacić. Jakiś czas temu media nagłośniły historię Pani Beaty. Kobieta podzieliła się swoimi doświadczenia na platformie X w odpowiedzi na wpis dziennikarki "Gazety Wyborczej" Dominiki Wielowieyskiej na temat wpływów Kościoła.

Jak zdradziła pani Beata, poprosiła duchownego z małej parafii na Dolnym Śląsku o świadectwo chrztu. Wówczas usłyszała, że musi za to zapłacić. Była zdziwiona, ale nie protestowała. Po przekazaniu pieniędzy kobieta poprosiła księdza o paragon. Mężczyzna poczuł się urażony tą prośbą. Stwierdził nawet, że to skandal. "W Boga nadal wierzę, ale nie w księży" - podsumowała pani Beata. 

Więcej o: