Pan Piotr Grześ, przyrodnik i bloger, prowadzi na Facebooku profil pod nazwą Grzybów znawca. Udostępnia zdjęcia z grzybobrań i chwali się ciekawymi znaleziskami, a kilka dni temu odnalazł w lesie prawdziwego grzyba-olbrzyma. W komentarzach internauci i internautki nie kryją zdumienia.
Czasznica olbrzymia występuje w Europie i Ameryce Północnej. Do 2014 roku była gatunkiem chronionym, ale dziś spokojnie można ją zbierać. Cechuje się charakterystycznym wyglądem, ponieważ jest okrągła i przypomina piłkę. To grzyb, który wytwarza jedna z największych owocników i osiąga naprawdę duże rozmiary, a jego średnica może sięgać nawet 60 centymetrów.
Pan Piotr wstawił zdjęcie wielkiego znaleziska. Internauci i internautki chętnie komentują fotografię, ale jak się okazuje, wiele osób nie miało pojęcia, że ten grzyb jest jadalny i można wykorzystać go w kuchni. Zawiera sporo witamin z grupy B i jest źródłem fosforu, potasu i selenu. Najczęściej przygotowuje się go jako panierowanego sznycla.
Jak wielka mozzarella.
Czy to meteoryt spadł na ziemię?
Grzyb, którego chyba bym się przestraszyła.
Wybierając się na grzybobranie, warto mieć na uwadze, że w polskich lasach ich zbieranie jest dozwolone, ale z pewnymi wyjątkami. Jak czytamy na stronie Lasów Państwowych, grzybów nie wolno wynosić z rezerwatów i parków narodowych. Nie wolno ich także zbierać w częściach lasów, gdzie jest zakaz wstępu, czyli między innymi na obszarach wojskowych, uprawach do czterech metrów wysokości, w ostojach zwierzyny i drzewostanach nasiennych. Takie zachowanie będzie potraktowane jako wykroczenie i jest zagrożone grzywną nawet do 5000 zł.
Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.