"Nie przerzucaj na dziecko swoich problemów. My jako dzieci nie wiemy, co z tym zrobić"

Dzieci i ryby głosu nie mają? Niektórzy wychodzą z założenia, że najmłodsi niewiele wiedzą o świecie, więc nie warto z nimi dyskutować. Jednak ten tekst udowadnia, że wcale tak nie jest. Wiedzą i to całkiem sporo. A najwięcej wyciągają z obserwacji dorosłych.
Niektórzy wychodzą z założenia, że najmłodsi niewiele wiedzą o świecie, więc nie warto z nimi dyskutować.
fot. shutterstock / MAYA LAB

Młodzi podopieczni Fundacji Szczęśliwej Drogi zapytali swoich rówieśników o to, jak świat wygląda ich oczami i co można w nim zmienić na lepsze. Podzielili się także swoimi poradami skierowanymi w stronę dorosłych, by i młodszym, i starszym żyło się lepiej. Ich wypowiedzi - jak na dzieci przystało - są bezpośrednie. I w tym tkwi ich siła.

Zobacz wideo Kim chcą zostać w przyszłości przedszkolaki? Dzieci o swoich marzeniach

Co dzieci zmieniłyby w świecie? "W konfrontacji z dorosłymi nie ma siły przebicia"

W rozmowach często pojawiał się wątek trudnej komunikacji z dorosłymi. Okazuje się, ze wiele dzieci zauważa nierówne traktowanie, a nieraz wręcz lekceważenie ich. Jak twierdzą Wiktoria, Dominika i Rybka "dorośli zawsze uważają, że są mądrzejsi. Nawet nie biorą pod uwagę tego, że to dziecko może mieć rację. Wywyższają się, sądzą, że skoro są starsi, to również ważniejsi i lepsi". Ania z kolei zauważa częste teksty używane przez dorosłych: "Denerwujące jest deprecjonowanie nastolatków przez dorosłych i powtarzanie przez nich: ta dzisiejsza młodzież jest niewychowana".

Każdego dorosłego dotyczy zasada domniemania niewinności. Dzieci jednak bardzo często są tego pozbawione. Zazwyczaj nieletni w konfrontacji z dwoma dorosłymi nie ma żadnej siły przebicia

- mówi Mikołaj.

Niektóre osoby zwróciły także uwagę na problemy społeczne. "Niestety żyjemy w świecie, gdzie nie ma tolerancji względem innych osób. Często dzieci nauczone przez dorosłych żartują sobie z osób ciemnoskórych lub niepełnosprawnych, a tego nigdy nie należy akceptować. Każdy z nas jest człowiekiem i powinniśmy darzyć się szacunkiem. Nie musimy się lubić i kochać, ale nie ma nic gorszego od braku tolerancji. Bądźcie mili dla swoich rówieśników czy dorosłych, nie jest ważny kolor skóry, pochodzenie czy niepełnosprawność, każdy z nas jest równy" - apeluje osoba, która wolała pozostać anonimowa.

Chciałabym, by zwiększyła się świadomość rodziców na temat ciągłej zmiany czasów, a wraz z tym podejścia do przemocy domowej

- podkreśla Martyna.

"Nie przerzucaj na nas swoich problemów. Nie wiemy, co z tym mamy zrobić"

Co najmłodsi doradziliby dorosłym? Niektóre z porad dotyczą ułatwienia komunikacji pomiędzy pokoleniami, inne dzieci zwracają uwagę na kwestie, przed którymi od lat przestrzegają psycholodzy. "Dorośli powinni w każdej sytuacji postarać się zrozumieć dziecko i postawić się w jego sytuacji. Często opiekunowie nie potrafią nas zrozumieć i nie chcą nas słuchać. Najczęściej biorą stronę innych dorosłych. Później dziecko, na skutek tego, że zostało zranione w takich sytuacjach, zaczyna zamykać się w sobie i, choć nie potrafi samo sobie poradzić w trudnych momentach, nie prosi już o pomoc dorosłych" - podkreśla anonimowy respondent.

"Dorośli, to, że będziecie nas za wszystko karać, nie sprawi, że nagle się zmienimy. Przykładowo, jeżeli dziecko się źle uczy i dacie mu karę, to ono tylko się zdemotywuje. Dlatego najpierw warto z nim porozmawiać, zrozumieć problem, a jeśli będzie to potrzebne - zapisać na korepetycje. Dopiero wtedy, gdy to nie pomoże i zauważycie, że złe wyniki w nauce wynikają z samego lenistwa, można pomyśleć o wyciągnięciu konsekwencji" - doradza Igor.

"Dorośli nie powinni za dużo od nas wymagać. Jeżeli znają nasze możliwości i wiedzą, że lepiej nie potrafimy sobie z czymś poradzić, to nie powinni nas cisnąć do bólu, ale zawsze wspierać. My, dzieci, znamy siebie i nasze możliwości najlepiej. Kiedy więc mówimy 'nie dam rady tego zrobić, to za dużo na moje możliwości', czasem warto odpuścić, bo w końcu nam się kompletnie odechce. Natomiast, zamiast tego dobrze jest powiedzieć 'dasz radę, wierzę w ciebie', 'znajdziemy razem na to jakiś sposób' i tak okazać wsparcie, jednocześnie nie wymagając zbyt wiele" - podpowiada anonimowa osoba.

Nie przerzucaj na dziecko swoich obowiązków i problemów. My jako dzieci mamy swoje problemy, a kiedy dorosły przerzuca na nas jeszcze własne, to zaczyna nas to przerastać. Nie wiemy, co z tym mamy zrobić, jak sobie poradzić, najczęściej w takich chwilach się załamujemy. Jeżeli pójdziesz do dziecka i powiesz: 'nie mamy pieniędzy, nie poradzimy sobie', to możliwe, że dziecko zacznie kraść, by rozwiązać ten problem lub będzie się nim non stop zamartwiać

- zaznacza Nikola.

Martyna z kolei zwraca uwagę na równie ważny problem. Chciałoby się nie musieć o tym wspominać, jednak niestety wciąż dotyczy wielu Polaków. "Alkohol ma kontrolę nie tylko nad tobą, ale również nad twoimi bliskimi" - mówi respondentka. Warto przywołać tu badanie Akademii Polonijnej w Częstochowie, które cytowaliśmy w tym artykule: "Liczba Polaków zmagających się z problemem alkoholowym wynosi cztery-pięć milionów. Około 20 proc. z nich wymaga leczenia. Ze skutkami alkoholizmu zmaga się nie tylko ten, kto nadużywa tej substancji, lecz także jego otoczenie. W obliczu powyższych danych szacuje się, że około 12 milionów Polaków jest narażonych na negatywne skutki tej choroby". Wśród nich także dzieci.

"Bardzo miło mi słyszeć, że jestem w czymś dobra"

Nie zabrakło też pozytywnych wniosków. "Na świecie jest dużo dorosłych, którzy nie rozumieją dzieci, ale pozostali starają się im pomoc i je wspierać. Bardzo miło mi słyszeć od nauczycieli, opiekunów czy wychowawców, że coś świetnie robię lub że jestem w czymś dobra. Te pozostałe osoby powinny brać z nich przykład, ponieważ takie słowa pozwalają zbudować poczucie własnej wartości" - zauważa anonimowa osoba. "Niektórzy dorośli, zamiast oceniać dziecko, starają się je zrozumieć i mu pomóc" - dodaje Ania. 

Jestem wdzięczna dorosłym za stworzenie mi dzieciństwa

- powiedziała kolejna osoba. 

Jak dogadujecie się ze swoimi dziećmi? Udaje się wam zawiązać nić porozumienia, a może każda wymiana zdań jest jak stąpanie po cienkim lodzie? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania. 

Więcej o: