Skóra po urlopie

Sposoby na likwidację przebarwień na skórze i popękanych naczynek

Skóra po urlopie

1998-10.09. Sposoby na likwidację przebarwień na skórze i popękanych naczynek

Wakacje mogą zostawić ślady na naszej skórze w postaci przebarwień i popękanych naczynek.

Przebarwienia powstają zwykle pod wpływem letniego ostrego słońca. U wielu osób w zimie znikają. Są skutkiem nadmiernej aktywności komórek skóry wytwarzających pigment - melanocytów. Najczęściej spotykane przebarwienia to piegi. U osób o ciemnej karnacji są to plamki powierzchowne. Łatwo się ich pozbyć. Natomiast piegi u rudzielców są przebarwieniami bardzo głębokimi i nie ma sensu z nimi walczyć, lepiej je polubić.

Po nasłonecznieniu mogą powstać na skórze plamy z powodu pewnych zmian hormonalnych w organizmie, np. w czasie ciąży lub przy zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych.

Domowymi specyfikami do rozjaśniania przebarwień są znane już przez nasze babki sok z cytryny lub kwaśne mleko. Obecnie są w sprzedaży kremy rozjaśniające z alfahydroksokwasami (np. z kwasem mlekowym), które przyspieszają złuszczanie naskórka, a razem z nim złuszczają powierzchowne plamy. Jeśli chcemy zastosować preparat silnie odbarwiający, to po konsultacji z lekarzem, który uzna, że nasze przebarwienia wolno usuwać (nie budzą podejrzeń, że są to zmiany nowotworowe), możemy kupić w aptece specjalne kremy. Zawierają one substancje o nazwie hydrokinon lub kwas witaminy A. Hydrokinon nie tylko wybiela istniejące plamy. Redukuje nadaktywność melanocytów i tym samym zapobiega powstawaniu nowych.

Wszystkie opisane medykamenty należy stosować przez kilka tygodni rano i wieczorem, zanim zobaczymy rezultat. Czystą, suchą skórę smarujemy preparatem i dopiero po kilku minutach nakładamy krem pielęgnacyjny. Osoby, które mają skłonności do przebarwień, powinny wiedzieć, że pojawią się one ponownie po wyjściu na słońce lub opalaniu w solarium.

Kosmetyczka w gabinecie kosmetycznym może zlikwidować przebarwienia, złuszczając głęboko naskórek 15-30-proc. kwasem glikolowym. Do takiego zabiegu musimy się przygotować, stosując systematycznie w domu przez kilkanaście dni kremy z niewielką ilością kwasów owocowych. Po trzech-pięciu seansach w gabinecie nie tylko pozbywamy się plam, ale mamy "odnowiony" na- skórek.

W przypadku głębszych zmian pigmentacyjnych do kuracji włącza się dermatolog, stosując do złuszczania bardzo wysokie stężenia kwasu glikolowego (do 70 proc.).

Innym sposobem pozbycia się przebarwień jest tzw. peeling azjatycki. Kosmetyczka wmasowuje w skórę zioła powodujące płatowe złuszczenie naskórka w ciągu pięciu dni po zabiegu.

Można też likwidować plamy przez ich miejscowe złuszczanie, stosując np. dermabrazję - mechaniczne ścieranie. W zależności od intensywności (siły ścierania) zabieg może wykonywać kosmetyczka lub lekarz. Inną metodą - stosowaną tylko przez lekarzy - jest krioterapia - zamra- żanie.

Słońce, wiatr, zmiany temperatury (wskakiwanie do zimnej wody w upalny dzień), wysiłek fizyczny mogą doprowadzić do popękania drobniutkich naczynek na twarzy, zwłaszcza u osób, u których kruchość naczyń jest cechą dziedziczną.

Wczesna jesień, z jej łagodnymi temperaturami, to pora, kiedy można poddać się w gabinecie kosmetycznym serii zabiegów wzmacniających naczynka oraz powodujących ich zwężenie - stają się mniej widoczne. Bardzo dobre rezultaty daje osiem-dziesięć zabiegów dwa-trzy razy w tygodniu z użyciem prądu stałego i preparatów kurujących naczynka, wprowadzanych owym prądem w głąb naskórka. Jeśli te zabiegi wzbogacimy np. maską z alg o właściwościach chłodzących i nawilżających, mamy wspaniałą kompleksową kurację dla skóry zmęczonej słońcem.

W domu używamy kosmetyków przeznaczonych dla skóry z popękanymi naczynkami. Na taki komplet składa się tonik, żel lub płyn wzmacniający ścianki naczyń oraz krem. Czasem także maseczka do stosowania raz, dwa razy w tygodniu. W naszej diecie powinno znaleźć się dużo produktów bogatych w witaminę C. Można też zrobić kurację, zażywając rutinoscorbin lub wyciąg z miłorzębu japońskiego, dostępny w sklepach zielarskich.

Większe, bardzo widoczne naczynka można zlikwidować. Najlepszą jak dotąd metodą jest koagulacja prądem wysokiej częstotliwości. Skórę nad pękniętym naczynkiem kosmetyczka dotyka raz koło razu cieniutką igiełką, przez którą płynie prąd. Przez kilka dni po zabiegu zostają ślady w postaci małych strupków, których nie należy odrywać. Po ich odpadnięciu przez co najmniej tydzień unikamy słońca i rezygnujemy z solarium. Promieniowanie UV może spowodować przebarwienia.

Wysuszenie cery przez słońce uwydatnia siateczkę zmarszczek, powoduje napięcie i łuszczenie naskórka.

W celu poprawienia jego kondycji dobrze jest zrobić kilkutygodniową kurację kremem bądź żelem z ceramidami lub kwasem hialuronowym. Skóra po takiej terapii staje się aksamitna, gładka i dobrze nawilżona. Osobom w wieku dojrzałym radziłabym zastosowanie preparatu zawierającego substancję o nazwie fibrostimulina, pobudzającą działanie komórek wytwarzających włókienka kolagenowe. Kolagen jest rezerwuarem wody w skórze. W gabinecie kosmetycznym należy poddać się co najmniej kilku zabiegom nawilżającym, które powinny być poprzedzone peelingiem. Peeling rozjaśnia karnację. Można ją przyciemnić krótkim seansem w solarium.

Małgorzata Lorkowska