Samoopalacz to świetny sposób na uzyskanie brązowego blasku na skórze bez ryzyka uszkodzenia przez słońce. Większość z produktów zawiera w swoim składzie dihydroksyaceton. Jest to substancja czynna, która reaguje z aminokwasami w górnej warstwie skóry, tworząc opaleniznę. Zjawisko to można porównać do jabłka przekrojonego na pół, które staje się delikatnie brązowe. To podobna reakcja, więc zanim zobaczysz pełne rezultaty, musisz uzbroić się w kilkugodzinną cierpliwość. Jego użycie budzi również wiele wątpliwości i pytań.
Jednak jednym z najczęstszych pytań, jakie ludzie zadają w przypadku samoopalacza, jest to, jak długo się utrzymuje. Trwałość produktu zależy od wielu czynników. Jest to m.in. rodzaj używanego specyfiku, typ skóry. Nie bez znaczenia jest także sposób pielęgnacji skóry po zastosowaniu samoopalacza. Tak więc dobry samoopalacz może utrzymać się nawet do pięciu dni. Jeśli jednak w grę wchodzi ciepło, wilgoć i pot, może ona zacząć blaknąć już po dwóch dniach. Musisz pamiętać, że skóra w naturalny sposób zrzuca wierzchnią warstwę za każdym razem, gdy bierzesz prysznic lub kąpiel. Prostymi sposobami na przedłużenie trwałości opalenizny jest:
Bez względu na powód usunięcia, pozbycie się całej sztucznej opalenizny nie musi być trudnym zadaniem. Na szczęście istnieje mnóstwo opcji, w tym domowe triki, dzięki którym usunięcie nieestetycznych plam będzie szybkie i łatwe. Jedyne czego potrzebujesz to cytryna i cukier. Mieszanka ta zadziała niczym środek wybielający, który usunie ciemne przebarwienia powstałe na skórze. Proporcje możesz dowolnie zmieniać, w zależności od zapotrzebowania.
Pamiętaj, aby wcześniej przeprowadzić test płatkowy na fragmencie skóry. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.