Znudziły ci się już gładkie, rozpuszczone pasma i marzysz o zmianie? Do najprostszych fryzur należy kucyk, koczek czy warkocz, ale nie wszystkie kobiety dobrze czują się w związanych włosach. Jeśli należysz do tego grona, koniecznie wypróbuj baby braid. Kosmyki nadal będą swobodnie opadać na ramiona, ale przy twarzy pojawi się wyróżniający element.
Kiedyś w każdej nadmorskiej miejscowości na ulicach można było zauważyć stanowiska do robienia warkoczyków. Niektóre dziewczynki chciały mieć je na całej głowie, inne wybierały pojedyncze pasemko. Teraz ta fryzura wraca w odświeżonej wersji. Baby braid to cienkie warkoczyki zaplecione przy samej twarzy.
Zazwyczaj są to dwa kosmyki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić ich więcej. Są bardzo praktyczne, bo zastępują opaskę. Dzięki nim włosy nie przeszkadzają w codziennych czynnościach. To strzał w dziesiątkę, jeśli nie chcesz związywać pasm i pokazywać uszu. Takie warkocze są bardzo dziewczęce i dodają młodzieżowego looku.
Baby braid były modne w latach 90. Gwiazdy je uwielbiały i często wykorzystywały do teledysków czy sesji zdjęciowych. Teraz nie jest inaczej. Fanką tej fryzury jest m.in. Hailey Bieber, która regularnie pokazuje się w niej na swoim profilu na Instagramie. Niewątpliwą zaletą tego uczesania jest fakt, że robi się je bardzo szybko.
Wystarczy zrobić przedziałek na środku głowy i po obu stronach oddzielić grzebieniem równej grubości pasma przy twarzy. Na każdym z nich zapleć ciasny warkocz i zwiąż cienką gumką. Wykorzystaj do tego gumki w kolorze cielistym albo specjalnie wybierz neonowe kolory, żeby jeszcze bardziej się wyróżnić.