Zupę hubertówkę wymyśliła, opierając się na rodzinnym przepisie, zanim dowiedziała się o konkursie. Pomyślała, że jest to potrawa wprost stworzona do tego, żeby zaprezentować ją jako polskie danie dla Europy, ponieważ spełnia wszystkie warunki konkursu. Jest przyrządzona z typowo polskich produktów i nawet ma odpowiednią nazwę. Gotowały ją razem z córką, dziesięcioletnią Dominiką, która dzielnie pomagała mamie w konkursowych zmaganiach.
Mięso umyć, oczyścić z tłuszczu i ścięgien, pokroić w kostkę o boku 1 cm. Cebule i czosnek obrać, pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na maśle na rumiano, dodać mięso oraz oczyszczone grzyby (pokrojone tak jak mięso) i chwilę smażyć. Wlać 1 l wody, dodać oczyszczone i umyte warzywa, liść laurowy, kminek, jałowiec i lekko posolić. Gotować 30 min na wolnym ogniu. Następnie wywar przecedzić przez sito, wlać miód pitny, doprawić pieprzem i solą.
Zupę podawać gorącą, najlepiej w naczyniach z kamionki lub w wydrążonym chlebie, obficie posypaną posiekaną natką pietruszki lub koperkiem.
(4 porcje)