Przerażona emerytka dostała mandat. "Połowę jedzenia za to mam". Policja się tłumaczy

Nagranie z pewnej policyjnej interwencji oburzyło wiele osób. Zostało ono opublikowane na platformie X. Widzimy na nim, że seniorka została ukarana za przejście przez pasy na czerwonym świetle. Jak wyznała, śpieszyła się na autobus. Jednak zrobiła to w momencie, gdy na zmianę świateł czekał także oznakowany radiowóz. Kobieta otrzymała mandat w wysokości 200 złotych. Do zdarzenia doszło w Kielcach.
Staruszka dostała mandat 'jak pół emerytury'. Policja się tłumaczy
Staruszka dostała mandat 'jak pół emerytury'. Policja się tłumaczy Fot. Marta Błażejowska / Agencja Wyborcza.pl

Policjanci zatrzymali kobietę, która przeszła przez pasy na czerwonym świetle i ukarali ją mandatem w wysokości 200 złotych. Starsza pani była przerażona. Jak wyznała, śpieszyła się na autobus. Dodała także, że ta kwota to połowa jej emerytury, którą przeznacza na zakupy spożywcze. - Połowę jedzenia za to mam - słyszymy na nagraniu, które zostało opublikowane na platformie X (dawniej Twitter). 

Zobacz wideo Nieoczywiste wykroczenia, za które możesz dostać mandat:

Policjanci mogli rozważyć pouczenie?

Sprawę opisał między innymi serwis o2.pl. Dziennikarz poprosił także o komentarz w tej sprawie inspektora Wojciecha Pasiecznego - emerytowanego policjanta stołecznej drogówki. Jego zdaniem policjanci mogli rozważyć pouczenie, jeżeli kobieta nie stanowiła zagrożenia dla ruchu drogowego. Warto wspomnieć, że funkcjonariusze zaproponowali emerytce, by odmówiła przyjęcia mandatu. Jednak w takim przypadku sprawa trafiłaby do sądu i kobieta poniosłaby koszty.

Zdarzenie oburzyło użytkowników platformy X. "Brak słów! Najprościej staruszkę złapać", "Mogli wystawić pouczenie" - możemy przeczytać pod nagraniem. Pojawiły się także przeciwne głosy. "Bardzo dobrze. Nie wiem, ile razy mi starsza osoba pod koła prawie wpadła, bo przechodziła na czerwonym" - skomentował pewien mężczyzna. 

"Pieszy jest na straconej pozycji"

Do sprawy odniosła się także komenda kielecka. Jak wynika z informacji przekazanych mediom przez oficerkę prasową Małgorzatę Perkowską-Kiepas, do zdarzenia doszło na ruchliwej ulicy, która prowadziła aż do dwóch szpitali. Poza tym, jak przypomniała, w stolicy województwa świętokrzyskiego w ubiegłym roku doszło do 49 wypadków z udziałem pierwszych. W ich wyniku zmarły trzy osoby. 

- W przypadku zderzenie pieszego z autem, to wiadomo, że pieszy jest na straconej pozycji, często kończy się to poważnymi obrażeniami, a nawet śmiercią. Dlatego kluczowa jest reakcja na tego typu zachowania. Sygnalizacja świetlna jest po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo tym pieszym - powiedziała Małgorzata Perkowska-Kiepas w rozmowie z "Faktem". 

Więcej o: