Opowiedziała, jak Amerykanie postrzegają polskie kobiety. "Faceci się mnie boją"

Jakie są kobiety z Polski według Amerykanów? Nasza rodaczka, która na co dzień mieszka w USA, nagrała filmik, w którym zdradza, co naprawdę myślą o Polkach tamtejsi mężczyźni. Okazuje się, że mają dość konkretne zdanie i zbudowali sobie wyraźny stereotyp, który nie ogranicza się tylko do wyglądu.
Co Amerykanie myślą o Polkach?
Fot. krblokhin/ iStock

To, jak postrzegani są Polacy za granicą, zależy nie tylko od kraju, lecz także od lokalnych doświadczeń i stereotypów. W Niemczech mówi się o nas jako o solidnych pracownikach, w Wielkiej Brytanii jako o tych, którzy potrafią rozkręcić każdą imprezę. A w USA? Tam na pierwszy plan wychodzą... Polki. Zwłaszcza w kontekście randek. Poza urodą Amerykanie dostrzegają coś, co wyraźnie odróżnia nas od kobiet w ich kraju.

Zobacz wideo Polki chcą rodzić, ale nie mają z kim - Łakomy u Sroczyńskiego [To nie takie proste]

Jakie są kobiety z Polski? Amerykanie twierdzą, że lubimy pieniądze

Wizerunek Polek w Stanach Zjednoczonych nie ogranicza się wyłącznie do wrodzonego piękna, chociaż to właśnie ten aspekt najczęściej przewija się w rozmowach. Kobiety ze wschodniej części Europy, w tym my, uchodzą za zadbane, z dobrym wyczuciem stylu i podejściem do życia, które Amerykanom kojarzy się z "tradycyjnymi wartościami". Część tych opinii brzmi jak komplementy, inne zahaczają już o stereotyp.

Użytkowniczka TikToka @myblondlife, Polka mieszkająca w USA, opowiada o tym z dystansem. - To nie jest tak, że faceci rzucają mi się do stóp. Mieszkam w dużym mieście, gdzie jest dużo dziewczyn z Europy. Tu są modelki z całego świata, tutaj pięknych dziewczyn nie brakuje - przyznaje. W takich miejscach, jak sama mówi, trudno się wyróżnić samą urodą. Jednak Polki mają coś, co zostaje zauważone: pewność siebie i świadomość własnej wartości.

W amerykańskich kręgach funkcjonuje też przekonanie, że nasze rodaczki są materialistkami i wydają sporo pieniędzy na swój wygląd. - Mnie ta opinia nie obraża. Ja się z tego cieszę, bo wszyscy skąpi faceci się mnie boją - mówi z uśmiechem. W jej przypadku to nie kokieteria, tylko konkretna decyzja: lubi dobrze wyglądać i nie ukrywa, że regularnie inwestuje we włosy, paznokcie czy stylizację. - Czasami lubię wykorzystywać moją kulturę. Na przykład mówię im, że w moim kraju, zanim facet zaprosi mnie na randkę, zawsze przesyła kwiaty - dodaje, puszczając oko do widzów.

Pod nagraniem pojawiły się komentarze, które pokazują, że są kobiety, które myślą podobnie.

Bo my Polki znamy swoją wartość. Mnie też to nie obraża

- napisała jedna z użytkowniczek. Inna dodała:

Bardzo fajnie, trzeba wykorzystywać stereotypy na naszą korzyść.

Jak wygląda randkowanie z Amerykaninem? Kilka rzeczy rzuca się w oczy

Randki w Stanach Zjednoczonych to inna bajka niż ta znana z polskiego podwórka. Jan Pachlowski, korespondent Polskiego Radia, opowiadał o tym Karolowi Gnatowi w audycji "Pora na Trójkę". Wspomniał, że jeszcze dwa wieki temu Amerykanie tworzyli całe podręczniki flirtu i nie były to delikatne romanse z epoki, tylko konkretny zestaw trików na podryw, który dziś trafiłby na półkę z książkami pisanymi z przymrużeniem oka. Obecnie cała gra toczy się online. Tinder, Bumble, Hinge... To aplikacje wyznaczają tempo miłosnych rozgrywek. Właściwie wszystko zaczyna się w sieci. Tam padają pierwsze zdania i propozycje, które coraz rzadziej słyszy się w realu.

Amerykanie podchodzą do romantycznych spotkań z większym luzem, ale też bez większego zaangażowania. Nikogo nie dziwi, że każdy płaci za siebie. Jeśli mężczyzna zaproponuje, że stawia rachunek, pojawia się konsternacja i pytanie, czy przypadkiem nie przyjechał z Europy. -To taki miły komplement w naszą stronę - przyznał Pachlowski. 

Randkowanie w USA przypomina trochę sceny z amerykańskich seriali, ale bez filmowego scenariusza i montażu. Zamiast jasnych zasad i emocjonalnych uniesień jest dużo swobodnych rozmów i spontanicznych spotkań. Dla wielu Polek, przyzwyczajonych do bardziej konkretnych gestów i większego zaangażowania, taka randkowa codzienność może być zaskoczeniem. Nic więc dziwnego, że próbują wprowadzać swoje zasady gry, tak, jak tiktokerka. Jakie sytuacje randkowe bardziej ci odpowiadają? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania. 

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.  
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.  

Więcej o: