Ketchup to jeden z tych produktów, które stoją w lodówce niemal każdego domu, tuż obok masła, mleka i musztardy. Z pozoru prosty skład: pomidory, ocet, cukier i przyprawy. Jak czytamy na łamach test.de, zgodnie z wytycznymi Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Sosów w 100 gramach ketchupu powinno znaleźć się co najmniej 120 gramów pomidorów. Produkty z sekcji premium, czyli te najwyższej jakości, osiągają wynik rzędu 220-260 gramów. Sęk w tym, że między poszczególnymi butelkami na półkach sklepowych potrafią kryć się ogromne różnice.
Producenci często rekompensują smak dużą ilością cukru, soli lub słodzików. Właśnie dlatego, jak informuje zdfheute.de, niemiecka fundacja Stiftung Warentest, która zajmuje się przeprowadzaniem testów porównawczych produktów i usług, postanowiła dokładnie przeanalizować, co skrywają 23 popularne ketchupy. Zakres testów był szeroki i objął zarówno tanie marki dyskontowe, jak i produkty z etykietami "premium" i "eko". Jakie kryteria eksperci brali pod uwagę? Ekspertyza nie ograniczała się do oceny smaku. Na warsztat wzięto również:
W badaniu znalazły się m.in.: produkty Heinz, Werder, Byodo, Bio Zentrale, a także marki własne Aldi, Lidla, Edeki i Rewe. Rozpiętość cen była bardzo różna. Zaczynały się od 0,26, a kończyły na 1,33 euro w przeliczeniu za 100 ml produktu. Co ciekawe, najlepszą notę uzyskał nie ten z najdroższej półki. Wygranym testu okazał się ketchup niemieckiej produkcji Born (cena to ok. 0,44 euro za 100 ml). Jako jedyny zdobył ocenę "bardzo dobry", czyli 1,0 za smak. Testerzy docenili jego wyraźnie pomidorowy aromat, dobrą równowagę między słodyczą a kwasowością oraz naturalny skład.
Okazuje się, że drożej nie zawsze znaczy lepiej i to badanie ketchupów jasno to pokazuje. Część budżetowych produktów poradziła sobie zdecydowanie lepiej niż dobrze znane i chętnie reklamowane marki. Dobre wyniki miał m.in. Lidl Kania Classic, który znajdziemy też na półkach polskich sklepów.
Z drugiej strony na końcu zestawienia znalazły się produkty ocenione słabo. Sporym zaskoczeniem był fakt, że dotyczyło to również dość dobrze znanych marek. Powodem było wykrycie podwyższonego poziomu toksyn pleśniowych, tzw. Alternaria (rodzaj mikroskopijnych grzybów). Ich obecność można rozpoznać za sprawą czarnych plam pokrywających pomidory. Wskazują, że warzywa zostały zebrane zbyt późno lub warunki przechowywania były nieodpowiednie, zanim zostały przetworzone. Eksperci zwrócili uwagę, że tego typu nieprawidłowości znacząco obniżyły końcową ocenę tych produktów.
Który z sosów najczęściej gości w twojej kuchni? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.