Kiedy na zewnątrz temperatury są coraz niższe, chętniej sięgamy po ciepłe napoje. Wiele z nas uwielbia herbatę z miodem. Jest nie tylko smaczna, ale także działa rozgrzewająco. Warto jednak wiedzieć, że dodanie miodu do gorącej herbaty wcale nie jest dobrym pomysłem.
Miód to świetny zamiennik białego cukru. Nie tylko przełamuje gorzki posmak herbaty, ale daje ciekawą, lekko słodką nutę smakową. Herbata z miodem rozgrzewa, ale również jest niezwykle zdrowa, bo sam miód zawiera szereg składników odżywczych. Znajdziemy w nim magnez, mangan, wapń, fosfor, potas, czy niacynę. Dodatkowo działa przeciwbakteryjnie, wzmacnia odporność, łagodzi kaszel i ból gardła oraz dzięki obecności polifenoli wspiera funkcje mózgu. Nie ma nic smaczniejszego od gorącej herbaty z miodem w zimny dzień, ale czy aby na pewno wiemy, w jaki sposób ją przygotować? Okazuje się, że wiele z nas popełnia podstawowy błąd.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Nie każdy wie, że dodanie miodu do gorącej herbaty sprawia, że składniki czynne, które są w nim zawarte, ulegają degradacji pod wpływem wysokiej temperatury. Kiedy miód straci swoje zdrowotne właściwości, pozostanie tylko i wyłącznie substancją słodzącą, która ma dość sporo kalorii. W 100 gramach jest ich ponad 300. Zatem, kiedy najlepiej dodawać miód do herbaty? Róbmy to, kiedy napój nieco przestygnie do około 45-50 stopni Celsjusza.