Zupa może być nie tylko pierwszym daniem, lecz także pomysłem na sycący obiad, a nierzadko także oczyszczenie lodówki z zalegających warzyw. Zimą idealnie rozgrzewa, wiosną staje się doskonałym sposobem na nowalijki, latem, jako chłodnik, nawadnia i ochładza w upalny dzień. Nawet najzdrowszą zupę możesz jednak łatwo zepsuć, wrzucając do niej nieodpowiednie dodatki.
Czego lepiej nie dodawać do zupy, jeśli chcesz zatroszczyć się o linię? Tu przede wszystkim prym wiodą tłuste mięsa, a także boczek i kiełbasa. Choć nadają zupie smaku, jednocześnie znacznie zwiększają jej kaloryczność, a przy tym dostarczają organizmowi nadmiaru tłuszczu. Czego nie dodawać do zupy?
Dodatki te warto ograniczyć. Nie przesadzaj też z solą. Lepiej wybierz większą ilość przypraw, które nadadzą potrawie smaku. Unikaj też stosowania kostek rosołowych zawierających wzmacniacze smaku, takie jak glutaminian sodu, a także tłuszcz palmowy, barwniki, konserwanty i syrop glukozowy. Dietetycy ostrzegają też przed gotowymi koncentratami zup, najczęściej w formie proszku. Podobnie jak kostki rosołowe, zawierają mnóstwo wzmacniaczy smaku, zagęstników i innych substancji uważanych za szkodliwe lub niezdrowe.
Jeśli chcesz zagęścić zupę, zamiast śmietany czy zasmażki z mąki, wypróbuj zdrowszą alternatywę. Zbierz chochlę warzyw z odrobiną wywaru i zblenduj na papkę. Dodaj do zupy, a będzie gęstsza. Zupę możesz zabielić odrobiną mleka lub jogurtu, tu pamiętaj jednak, by zahartować je wcześniej tak, jak śmietanę.
Trwałość zupy zależy od kilku czynników. Najważniejszą są składniki. Najdłużej w lodówce wytrzymają zupy kwaśne, takie jak kapuśniak, ogórkowa i żurek. By zupa dłużej była świeża, warto jak najszybciej ją schłodzić i schować do lodówki. Zabielane, z mięsem lub z jajkiem mogą być przechowywane w lodówce przez ok. 2 dni. Klasyczne wytrzymają ok. 3 dni. Zupy możesz też spokojnie mrozić w szczelnie zamkniętym pojemniku i przechowywać przez 3 miesiące. Zawekowane w słoikach warto schować do lodówki i zjeść w ciągu 10-14 dni.