"Efekt Benjamina Buttona" u Krzysztofa Ibisza? Właśnie ujawnił swój plan na 120 lat

Krzysztof Ibisz w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan w programie "Z bliska" opowiedział o swoim podejściu do życia, starzenia i długowieczności. Prezenter zdradził, że "zaprogramował się" na 120 lat życia, a dystans do siebie i słynny już "efekt Benjamina Buttona" traktuje jako element dobrej energii i filozofii codziennego rozwoju.
Krzysztof Ibisz
https://www.instagram.com/krzysztof_ibisz_official

Krzysztof Ibisz od ponad trzech dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Prezenter, dziennikarz i prowadzący największe programy rozrywkowe od lat kojarzony jest między innymi z "Tańcem z Gwiazdami", "Awanturą o kasę" czy wielkimi widowiskami transmitowanymi na żywo. Widzowie regularnie komentują nie tylko jego zawodową aktywność, lecz także wygląd i energię, które od dawna wywołują dyskusje w sieci. Sam Ibisz wielokrotnie podkreślał, że ogromne znaczenie mają dla niego dyscyplina, samorozwój i świadome podejście do życia.

 

Krzysztof Ibisz chce żyć 120 lat. Prezenter uważa, że wszystko zaczyna się w głowie

W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan Krzysztof Ibisz przyznał, że narodziny najmłodszej córki jeszcze bardziej zmieniły jego podejście do zdrowia i codziennego funkcjonowania. Prezenter nie ukrywa, że chce jak najdłużej być obecny w życiu swoich dzieci i uczestniczyć w ich najważniejszych momentach. - Mam córeczkę mając lat 60 i chcę te dzieciaki jeszcze wypuścić w świat, być przy nich, przy najważniejszych ich wydarzeniach życiowych. Towarzyszyć im każdego dnia - powiedział. Ibisz podkreślał, że dbanie o siebie nie jest dla niego związane z próżnością czy wyłącznie wyglądem. Według niego chodzi przede wszystkim o szacunek do samego siebie oraz ludzi, którzy są obok. Prezenter tłumaczył, że dobre samopoczucie psychiczne i fizyczne wpływa nie tylko na jednostkę, lecz także na relacje z innymi. - To dbanie o siebie to jest właśnie takie szlachetne, pełne szacunku traktowanie siebie i ludzi, którzy nas otaczają - wyznał.

W trakcie rozmowy prowadzący "Tańca z Gwiazdami" zdradził także, że razem ze znajomymi stworzył własny plan dotyczący długiego życia. Jak sam przyznał, ogromne znaczenie ma nastawienie psychiczne i sposób myślenia o przyszłości. - Zaprogramuj się ze mną, bo ja z kilkoma kolegami, których znasz, zaprogramowałem się na 120 lat i tobie też polecam - mówił. Prezenter opowiedział również historię z siłowni, która szczególnie utkwiła mu w pamięci. Jeden z mężczyzn miał powiedzieć trenerowi, że wszystko zależy od nastawienia człowieka. - Wszystko jest tutaj. Więc naprawdę musisz się zaprogramować na 120 lat. Wszystko jest tutaj - stwierdził, pokazując na głowę.

"Efekt Benjamina Buttona" od lat wraca w komentarzach. Krzysztof Ibisz podchodzi do tego z humorem

Małgorzata Rozenek-Majdan poruszyła także temat reklamy, w której Krzysztof Ibisz pojawił się jako młodsza wersja samego siebie. Internauci od dawna żartują, że prezenter wygląda coraz młodziej, dlatego określenie "efekt Benjamina Buttona" szybko na stałe przylgnęło do jego wizerunku. Sam zainteresowany nie ukrywał, że traktuje to z dużym dystansem. Podkreślał, że lubi śmiać się z samego siebie i nie ma problemu z internetowymi żartami. - W Polsce ludzie nie lubią śmiać się z siebie. To jest dla nich jakaś granica. Ja kocham śmiać się z siebie - skwitował. Ibisz przyznał również, że media społecznościowe stały się dla niego formą zabawy i sposobem na kontakt z młodszym pokoleniem. Nie ukrywał, że z ciekawością obserwuje trendy i próbuje odnaleźć się także w internetowym świecie. Jak podkreślał, daje mu ogromną satysfakcję wywoływanie uśmiechu i pozytywnych emocji u innych. - Ja po prostu lubię śmiać się z siebie, lubię w ogóle bawić ludzi, lubię jak ludzie wokół mnie są radośni, uśmiechnięci, a jeżeli są uśmiechnięci przeze mnie, to ja też się bardzo cieszę - dodał.

 

Dyscyplina i skupienie są dla niego podstawą. Tak Krzysztof Ibisz organizuje swoje życie

W rozmowie wielokrotnie wracał temat dyscypliny i organizacji dnia. Krzysztof Ibisz przyznał, że od lat bardzo dokładnie planuje swój czas i pilnuje równowagi między pracą a rodziną. W jego kalendarzu znajdują się zarówno zawodowe obowiązki, jak i czas przeznaczony wyłącznie dla dzieci. - Jak odwożę Boryska do przedszkola na 9:00, to potem kiedy go odbieram, no to jestem tylko dla dzieci, aż do momentu kiedy wspólnie z Asią kładziemy je spać - opowiadał. Prezenter podkreślał, że nauczył się planowania już w młodości i dziś trudno wyobrazić mu sobie funkcjonowanie bez jasno ustalonego harmonogramu.

Jednocześnie zaznaczał, że ogromne znaczenie ma dla niego skupienie oraz świadome kierowanie energii na konkretne działania. - Dla mnie kluczem do sukcesu jest tak naprawdę skupienie. - przyznał. Ibisz nie ukrywał również, że stale pracuje nad sobą i cały czas chce się rozwijać. Według niego właśnie ciekawość świata pozwala zachować młodość niezależnie od wieku. - Dla mnie wieczna młodość to jest ciekawość świata. Jestem ciekawy świata - stwierdził. Prezenter mówił o fascynacji ludźmi, książkami, podróżami i historiami innych osób. Przyznał też, że najbardziej przeraża go nie starość, ale świadomość, że nie zdąży poznać wszystkiego, co go interesuje. - To mnie jedynie przeraża, że nie zdążę jakby zachwycić się tym wszystkim - skwitował.

Więcej o: