Szokujące kulisy programu "Mała Miss". Twórcy długo ukrywali, jak to wyglądało naprawdę

Bohaterki programu "Mała Miss" dorastały na oczach widzów z całego świata. Kamery pokazywały, krok po kroku, jak dziewczynki przygotowują się do udziału w konkursach piękności. Kolorowe stroje i makijaże nie oddawały jednak tego, co działo się naprawdę. Po latach na jaw wyszła cena sławy.
Szokujące kulisy programu 'Mała Miss'
honeybooboo/Instagram

Więcej wiadomości przeczytasz na Gazeta.pl.

Od początku istnienia program budził mieszane uczucia. Po pierwsze, dlatego że głównymi postaciami były kilkulatki, którym rywalizacja i presja niszczyły dzieciństwo. Po drugie zarzucano producentom, że promują niezdrową walkę o perfekcyjny wygląd, oraz że wymuszają na dziewczynkach zachowania dorosłych. Pokazywali m.in. czteroletnią Maddy z wypchanym sztucznym biustem, a Destiny udawała, że pali papierosy. Pomimo tych zarzutów show biło rekordy oglądalności, a kilka bohaterek zyskało sławę, o jakiej nawet nie śniło. Niestety zapłaciły za nią wysoką cenę.

Zobacz wideo Justyna Gradek przeżywa traumy Britney Spears. Po skandalu z biografii przestanie słuchać Justina Timberlake'a?

Program "Mała Miss" był daleki od rzeczywistości

Widzowie programu zarzucali matkom dziewcząt, że chcą zarobić na ich karierze. Po latach wyszło jednak na jaw, że nikt, kto zgodził się wziąć udział w reality show, nie dostał zapłaty. Według producentów promocja uczestniczek programu w telewizji była wystarczającym wynagrodzeniem. Niektórzy rodzice mieli nawet inwestować własne oszczędności, by ich córki mogły kontynuować przygodę i brać udział w konkursach. 

 

Chociaż program nazywany był "reality show", niewiele miał wspólnego z rzeczywistością. Sceny, które pokazywano w telewizji, bardzo często były reżyserowane. Kilkulatki od najmłodszych lat były uczone, że konflikty i skandale przyciągają zainteresowanie mediów, a intrygi mogą zapewnić im sukces. Ponadto większość konkursów, w których dziewczynki brały udział, była organizowana przez sponsorów, których znaleźli producenci i wykreowana na potrzeby telewizji. Tworzono sztuczne otoczenie, by kilkulatki mogły zdobywać swoje wyróżnienia.

Dramat Honey Boo Boo

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych "małych miss" jest do dziś Honey Boo Boo, czyli Alana Thompson. Jej karierą kierowała mama, June Shannon. Dopiero po latach okazało się, jak naprawdę wyglądało życie dziewczynki, gdy gasły reflektory. 

Toksyczne związki matki, a także jej problemy z narkotykami i prawem, sprawiły, że dziewczynka trafiła pod opiekę starszej siostry. Lata rywalizacji w programie sprawiły, że jako nastolatka ma problemy z zaufaniem. W jednym z wywiadów dla "Teen Vogue" mówiła, że nie ma przyjaciół i nikomu nie potrafi zaufać. "Szczerze mówiąc, nie mam wielu przyjaciół. W ogóle. Ponieważ wydaje mi się, że ludzie myślą sobie: O mój Boże, przyjaźnię się z Honey Boo Boo. Tak naprawdę nikomu nie ufam" - brzmiały jej słowa.

Więcej o: