KOSMETYCZNE ABC
Nie do przecenienia jest rola laserów w różnych dziedzinach medycyny, zwłaszcza w chirurgii. Bez tego bezkrwawego skalpela nie może się obecnie obejść ani chirurg okulista, ani stomatolog, ani ginekolog.
Chirurdzy plastycy posługują się laserem przy wykonywaniu precyzyjnych nacięć skóry podczas operacji plastycznych, np. powiek lub przy przeszczepianiu włosów. Za pomocą lasera można likwidować defekty skóry, objawy jej starzenia się, wreszcie pozbywać się niechcianych włosów na ciele.
Od kilku lat, także w Polsce, stosuje się do zabiegu odnawiania skóry (skin resurfacing) impulsowy laser CO2. Zabieg polega na odparowywaniu naskórka promieniem lasera. W rezultacie tworzy się nowy naskórek, który funkcjonuje lepiej niż ten, którego pacjent się pozbył - jest to prawdziwe odmłodzenie. W czasie zabiegu głębsze warstwy skóry rozgrzewają się do ok. 60 st. C. Powoduje to obkurczenie włókien kolagenowych i elastycznych, dzięki czemu poprawia się napięcie skóry, co dodatkowo wzmacnia efekt wygładzenia twarzy.
Po dwóch, trzech dniach po zabiegu tworzą się bąble i warstwa zeskorupiałego naskórka, jak po silnym oparzeniu. Po ośmiu, piętnastu dniach skorupa odpada (nie wolno jej odrywać). Skóra może pozostać zaczerwieniona jeszcze przez kilka tygodni, nawet do trzech miesięcy. Dopóki zaczerwienienie się utrzymuje, należy unikać słońca i nie wolno korzystać z solarium. Wychodząc nawet na krótki spacer w mieście, należy zabezpieczyć twarz preparatem z filtrem przeciwsłonecznym.
Łagodniej działa mało znany w Polsce laser o nazwie Erbium-Yag, ale też efekt spłycenia zmarszczek jest mniejszy. Zabliźnianie naskórka po zabiegu trwa cztery dni, a zaczerwienienie znika po około dziesięciu. W centrach laseroterapii na świecie używa się obu laserów, np. Erbium-Yag na okolice ust i oczu, gdzie naskórek jest bardzo delikatny, CO2 na inne obszary skóry.
Laserowe spłycanie zmarszczek nie zastępuje jednak liftingu.
Tworzący się z wiekiem nadmiar zwiotczałej skóry, a czasem także mięśni mimicznych, powoduje powstawanie głębokich zmarszczek, np. tzw. linii smutku biegnących od skrzydełek nosa do brody. Owal twarzy obwisa, górne powieki robią wrażenie ciężkich, opadających. Te mankamenty usuwa tylko operacja plastyczna. Ale nie likwiduje ona drobnych zmarszczek - te właśnie wygładza laser. Dlatego najlepsze efekty dają obie metody, stosowane kompleksowo. Jest to niestety luksus, na który niewiele kobiet, nie tylko w Polsce, może sobie pozwolić.
Odparowywanie naskórka laserem CO2 służy, poza odmładzaniem, do usuwania niektórych zmian skóry, np. brodawek wirusowych czy blizn po trądziku. Skórę należy najpierw wyleczyć, np. ograniczyć łojotok, stosując preparaty przeciwtrądzikowe, poddając się specjalistycznym zabiegom w gabinecie kosmetycznym, a niekiedy także kuracji hormonalnej. Zabiegowi wolno poddawać tylko zdrową skórę. Trafiła do mojego gabinetu młoda kobieta, która miała za sobą wszystkie możliwe głębokie złuszczania naskórka, łącznie z odparowywaniem laserem. Biedaczka miała purpurową twarz, straszny trądzik i nowe blizny. Moim pierwszym pytaniem było, czy któryś z lekarzy, u których poddawała się złuszczaniu, zalecił jej wizytę u endokrynologa. Otóż nie!
Promieniami lasera argonowego lub kryptonowego można likwidować drobne popękane naczynka krwionośne na twarzy - problem gnębiący wiele osób obu płci (do niedawna stosowano w tym celu głównie koagulację prądem). Usuwa się nimi również popękane naczynka na nogach - zastępuje to zabieg skleroterapii, czyli wstrzykiwania do naczynka zasklepiającej je substancji. Z dużym powodzeniem likwiduje się tzw. naczyniaki płaskie - czerwone lub czerwonosine plamki, a także rozległe plamy na twarzy.
Uzyskanie w tym przypadku dobrego efektu wymaga cierpliwości, niekiedy kilku, a nawet kilkudziesięciu zabiegów. Po zabiegu skóra może być silnie zaczerwieniona i lekko opuchnięta. Przez jakiś czas utrzymuje się jej odbarwienie lub przebarwienie. Po dwóch, trzech dniach w miejscu naświetlania powstaje strupek, który odpada po siedmiu, czternastu dniach. Przez dwa, trzy miesiące po zabiegu, podobnie jak w poprzednio opisywanych, należy unikać słońca. Dlatego najlepszą porą roku dla przeprowadzenia terapii laserowych jest jesień.
MAŁGORZATA LORKOWSKA