Ultradźwięki

Mikromasaże, likwidacja cellulitu i zmarszczek

Ultradźwięki

2000-06-21. Mikromasaże, likwidacja cellulitu i zmarszczek

Stosuje się je do badania narządów wewnętrznych (ultrasonografia) i badania przepływu krwi w żyłach i tętnicach. Dzięki ultradźwiękom możemy na ekranie monitora oglądać płód w łonie matki. Ultradźwiękami rozbija się kamienie nerkowe (chirurgia ultradźwiękowa), tkankę tłuszczową przed operacją liposuction (odsysania tłuszczu), łagodzi stany zapalne mięśni i stawów, wprowadza przez skórę leki (ultrasonoterapia).

W ciągu ostatnich kilku lat zabiegi z użyciem urządzeń wytwarzających ultradźwięki zrobiły furorę w kosmetyce. Drgania małej mocy i częstotliwości 1 Mhz (oznacza to milion drgań na sekundę) emitowane są przez płaską od spodu głowicę, którą wodzi się po skórze zwilżonej specjalnym żelem, umożliwiającym niezakłócone przenikanie ultradźwięków w głąb tkanki.

Dzięki owym drganiom w skórze, tkance podskórnej i mięśniom cząsteczki masy tkankowej wibrują i rozgrzewają się - jest to tzw. efekt termiczny zabiegu.

Pod wpływem ciepła rozszerzają się naczynka krwionośne, wzrasta zaopatrzenie komórek w krew, a wraz z nią w tlen i składniki odżywcze. Zwiększa się też przepuszczalność błon komórkowych - wykorzystuje się to do wprowadzania w głąb skóry różnych substancji czynnych, np. usprawniającego przemiany komórkowe koenzymu Q10, substancji nawilżających w zabiegach odmładzających czy olejku z drzewa herbacianego w terapii trądziku.

Mikromasaż ultradźwiękowy wprawia w ruch cząsteczki tłuszczu i zalegające w komórkach pozostałości przemiany materii - jest to tzw. efekt mechaniczny. Cząsteczki tłuszczu i toksyn przesuwane są do kanałów limfatycznych i tą drogą uprzątnięte z organizmu. Oczyszczenie skóry z toksyn powoduje podwyższenie produkcji kolagenu. Skóra staje się gładsza, lepiej napięta.

Odmładzanie twarzy, szyi czy dekoltu składa się zwykle z serii od sześciu do kilkunastu sesji w gabinecie kosmetycznym, dwa, trzy razy w tygodniu. Zmarszczki ulegają spłyceniu, a owal twarzy wygładzeniu. Cera nabiera zdrowego, różowego koloru. Już po jednym zabiegu widać wyraźną poprawę wyglądu.

Dzięki wszechstronnemu oddziaływaniu ultradźwięki stosowane są w kuracjach poprawiających sylwetkę - działają wyszczuplająco i eliminują cellulit. Sprawiają, że skóra w miejscach poddanych zabiegowi staje się jędrniejsza.

W terapii cellulitu trzeba wykonać co najmniej dziesięć, piętnaście zabiegów polegających na wmasowywaniu głowicą emitującą ultradźwięki preparatów przyśpieszających rozkład cząsteczek tłuszczu. Aby ostatecznie pozbyć się ich z organizmu, po masażu ultradźwiękowym należy wykonać drenaż limfy. Może to być masaż ręczny, mechaniczny lub body wraping - zawijanie ciała. Więcej o tych zabiegach napiszę w następnym "Kosmetycznym ABC".

Ultradźwięków nie można stosować w przypadku chorób skórnych. Przeciwwskazaniem jest też porażenie nerwów czuciowych, szczególnie na twarzy.

Staram się z dystansem podchodzić do obietnic, jakich nie szczędzą nam producenci różnych preparatów kosmetycznych i aparatury. Muszę jednak przyznać, że zabiegi z ultradźwiękami dają naprawdę znakomite efekty.

Od kilku lat ultradźwięki wykorzystywane są do trwałego usuwania włosów (to wynalazek naukowców greckich z 1992 r). Kuracja jest skuteczna, ale na trwały efekt trzeba czekać kilka miesięcy. Nie ma cudownego sposobu, który uwolniłby nas od niechcianych włosów za jednym zamachem.

Zabiegom epilacji ultradźwiękami poddajemy się w odstępach trzech, czterech tygodni. Włosy na twarzy przestają rosnąć po około ośmiu zabiegach, na nogach po sześciu. Najlepsze rezultaty uzyskuje się u osób, które nigdy nie usuwały włosów.

Zabieg składa się z dwóch części. Najpierw usuwa się włosy woskiem, następnie smaruje skórę preparatem z enzymami, które uszkadzają komórki zarodkowe włosa na dnie mieszka włosowego. Ultradźwięki ułatwiają wniknięcie preparatu w głąb mieszka. Przez trzy kolejne dni należy poddawać się zabiegom ultradźwiękowym wprowadzającym enzymy do mieszków, a w domu stosować produkty wspomagające ich działanie.

Badania skuteczności epilacji tą metodą wykazały, że enzymy rozpuszczające komórki zarodkowe nie niszczą okolicznej tkanki. Jest ona zatem bezpieczna i bezbolesna (poza usuwaniem włosów woskiem).

Metoda trwałego usuwania włosów za pomocą enzymów i ultradźwięków to nowość w Polsce. Myślę, że szybko zdobędzie popularność ze względu na możliwość jej zastosowania przez kosmetyczki. Epilacja laserowa pozostaje w rękach lekarzy i jest bardzo kosztowna.

MAŁGORZATA LORKOWSKA