Sąsiad zajął mu miejsce parkingowe. Nie pozostał mu dłużny. "Więcej tego nie zrobi"

Pewien mężczyzna postanowił nieco zemścić się na innym kierowcy, po tym jak ten tymczasowo zajął jego prywatne miejsce parkingowe. Historią podzielił się z internautami, którzy przyznali mu rację i zostawili nieco porad.
parking
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl tiktok.com/@ciphersam

Często wraz z zakupem mieszkania dokonuje się zakupu prywatnego miejsca parkingowego. Niestety, często zdarza się, że mimo jego posiadania, często nie mamy gdzie zostawić auta, ponieważ ktoś regularnie je zajmuje. Pewien użytkownik TikToka postanowił rozprawić się z kierowcą, który bezprawnie zajął jego miejsce, przygotowując małą zemstę.

Zobacz wideo Jaka jest definicja uciążliwego sąsiada? Student: Chyba sam jestem taką osobą

Inny kierowca zajął mu prywatne miejsce parkingowe. Tak rozprawił się z intruzem

Mężczyzna obok parkingu, znajdującego się przy swoim domu umieścił tablicę z napisem "Zarezerwowane miejsce parkingowe. Tylko dla mieszkańców lokalu mieszkalnego". Na tablicach widniało również pozwolenie, które tiktoker uzyskał od władz miasta. Użytkownik @CipherSam pomimo zastosowania widocznego szyldu ujrzał na swoim miejscu parkingowym obce auto. W ramach zemsty umieścił duży kartonowy znak na przedniej szybie samochodu, pisząc markerem "Nie parkuj tu więcej. Następnym razem skontaktujemy się z policją".

Nagranie zamieścił w sieci. Internauci w komentarzach przyznali mu rację i zgodzili się z jego działaniem. Wiele z nich sugerowało jednak, aby zastosować nieco bardziej dotkliwą zemstę dla kierowcy zajmującego cudze miejsce parkingowe.

Prawdopodobnie wyrzucił znak na ulicę i śmiał się, odjeżdżając.
Nigdy nie zostawiaj znaków, natychmiast holuj. Zerowe szanse
Mogłeś napisać 'Jeśli tego nie zrobisz, następnym razem uszkodzę auto, gdy będzie tutaj zaparkowane'. Więcej tego nie zrobi.

Czy można parkować przed czyjąś posesją? Prawo mówi jasno

Parkowanie zwłaszcza w dużych miastach może być dla kierowców, uciążliwe. Jednym z głównych powodów jest mała liczba, miejsc parkingowych. Zdarza się, że samochód zostaje zaparkowany na prywatnej posesji. Może to jednak być źródłem wielu spornych sytuacji. Przepisy ruchu drogowego, mówią jasno. Artykuł 49., wskazuje, że zabrania się postoju m.in. w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd (w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej). Inaczej sprawa się ma, jeśli parkujemy przed ogrodzeniem prywatnej posesji, a właściciel zawiesił szyld "zakaz parkowania". Taka tabliczka nie ma mocy prawnej i stanowi jedynie prośbę, a nie zakaz. Kierowca pojazdu korzystającego z drogi publicznej nie ma obowiązku się do niej stosować.

Więcej o: