Najpierw Francja, teraz Niemcy mają problem. Czy Polsce grozi inwazja? Włażą do domów na potęgę

Gnieżdżą się w materacach, meblach lub wśród ubrań. Grasują w nocy, aby żywić się ludzką krwią. Z ich plagą walczą Francuzi i coraz częściej zaczynają pojawiać się także w innych krajach w Europie. Już dają o sobie znać w Niemczech.
pluskwy
Matteo Lanciano / Getty Images/iStockphoto

Francja od kilku miesięcy mierzy się z narastającym problemem pluskiew. Uciążliwe owady opanowały środki transportu publicznego, kina, szkoły, szpitale i inne miejsca publiczne. Teraz dotarły także do Niemiec. Czy Polska będzie następna?

Zobacz wideo Mrówki? Rybiki? Karaluchy? Jeśli masz je w domu - pozbądź się jak najszybciej. Doradzimy jak

Pluskwy w Paryżu i całej Francji. Znad Sekwany przenoszą się one dalej

Sytuacja z pluskwami we Francji przyczyniła się do wzrostu zapotrzebowania na usługi dezynsekcji. Przez ich obecność zamykane są także szkoły. Najgłośniejszy przypadek miał miejsce w październiku ubiegłego roku, kiedy to nauczyciele liceum Elisa-Lemonnier, które mieści się w 12. dzielnicy Paryża, odmówili przyjścia do pracy. Wszystko przez obecność pluskiew w kilku klasach, pomieszczeniach biurowych i przebieralniach.

Sytuacja z inwazją pluskiew zmienia się dynamicznie. Uciążliwe owady dają o sobie znać już nie tylko mieszkańcom Francji, ale także Niemiec. Christian Klockhaus, chemik, szef działu badań i rozwoju w specjalizującej się w zwalczaniu owadów firmie w wywiadzie dla Hogapage, przyznał jakiś czas temu, że do nasilenia się problemu z pluskwami wpłynęło upowszechnienie się podróży i handlu. - Ludzie być może przestali zwracać na nie uwagę, ale one z pewnością nie wyginęły. W Niemczech, w przeciwieństwie do Francji, nie widać ich tak wiele w autobusach i pociągach. Na razie problem ogranicza się do mieszkań i domów - tłumaczy ekspert.

Inwazja pluskiew w Paryżu. Czy Polska jest zagrożona?

Wiele osób obawia się, że plaga pluskiew może przemieścić się na wschód Europy i niedługo dotrzeć do Polski. Głos w tej sprawie w jednym z wywiadów, zabrał ekspert w dziedzinie owadów prof. Stefan Niesiołowski w rozmowie z "Faktem". - Pluskwy odżywiają się krwią, także ludzką. To fakt. Ale śledzę literaturę i nie widzę sygnałów, żeby groziła nam plaga pluskiew. Może być, że we Francji w jakimś mieście będzie więcej takich przypadków, ale my możemy być spokojni - uspokajał. Aby rozpoznać obecność pluskiew, należy przejrzeć nie tylko ściany, ale także wszelkie zakamarki, meble tapicerowane, łóżka oraz tekstylia. Dowodem na ich obecność są także ugryzienia w kształcie trójkąta, najczęściej na barkach, klatce piersiowej, plecach oraz kończynach. Wśród domowych środków zaradczych do najpopularniejszych należy wykorzystanie pary wodnej, żelazka i sody oczyszczonej. Możesz także postawić na profesjonalne środki owadobójcze lub dezynsekcję.

Więcej o: