Szokujące kulisy programu "Nasz nowy dom". Prowadząca puściła parę z ust

"Nasz nowy dom" od wielu lat przyciąga widzów przed telewizory. Wielu z nich skupia się na historiach bohaterów, którym nie poszczęściło się w życiu. Inni zastanawiają się, jakim cudem ekipa wyrabia się z remontem w zaledwie kilka dni. Prowadząca zdradziła, jak to rzeczywiście wygląda.
Kulisy 'Naszego nowego domu': 'Tutaj sobie troszeczkę nawzajem przeszkadzamy'
Kulisy 'Naszego nowego domu': 'Tutaj sobie troszeczkę nawzajem przeszkadzamy' fot. Instagram / Nasz nowy dom

Remonty w normalnych warunkach potrafią trwać miesiącami. A co dopiero mówić o niemal całkowitej demolce domu i odbudowaniu go na nowo? Ekipa "Naszego nowego domu" podobno wyrabia się w 5 dni, bo tyle czasu trwa kręcenie danego odcinka. Wielu widzom trudno jest uwierzyć, że tak dużo pracy da się wykonać w tak krótkim czasie. Jakie są fakty? 

Zobacz wideo Elżbieta Romanowska przerwała wywiad. Nie chciała rozmawiać o Katarzynie Dowbor

Elżbieta Romanowska to nowa prowadząca programu "Nasz nowy dom". Do tej pory przez wiele lat w tej roli sprawdzała się uwielbiana przez widzów Katarzyna Dowbor. Producenci zdecydowali się jednak na zmianę i podpisanie umowy właśnie z aktorką znaną między innymi z "Barw szczęścia", "Rancza", "Pokłosia" czy "Och Karol 2". Romanowska często pojawia się także na Instagramie "Naszego nowego domu". W ostatnim nagraniu wyjawiła, jak w rzeczywistości wyglądają remonty.

Czy remonty naprawdę trwają 5 dni? "Absolutnie"

Czy remonty naprawdę trwają tylko 5 dni? Na to pytanie postanowiła odpowiedzieć nowa prowadząca. W krótkim nagraniu wyjaśniła, ile faktycznie zajmuje im wykończenie domu. Opowiedziała także, jak praca ekipy wygląda od zaplecza.

Nie. Nieprawda. Absolutnie te remonty nie są robione w pięć dni, bo tak naprawdę robione są właściwie w cztery, czasami w trzy i trzy czwarte. No bo jeden dzień to jest ten czas, kiedy poznajemy rodzinę, kiedy opowiadają nam swoją historię i tak naprawdę zostaje niewiele czasu na to tylko, żeby zabezpieczyć prywatne rzeczy naszych bohaterów i ewentualnie powynosić wszystkie meble.
 

Kulisy "Naszego nowego domu": "Tutaj sobie troszeczkę nawzajem przeszkadzamy"

Okazuje się, że nie dość, że ekipa wyrabia się w mniej niż 5 dni, to jeszcze jej praca nie jest nieprzerwana. W trakcie kręcenia programu bowiem pojawiają się, jak to określiła Romanowska "przeszkadzajki" w postaci ekipy, która to wszystko nagrywa. - Co chwila jest: "Proszę, przestajemy wiercić!", "Można troszeczkę ciszej?". Zamierają prace, więc to jest proces, który też trwa. Tutaj sobie troszeczkę nawzajem przeszkadzamy - powiedziała prowadząca.

Więcej o: