Możesz to kochać lub nienawidzić, jednak koszenie to jedna z podstawowych prac w ogrodzie wiosną i latem. Jest również kluczem do zachowania pięknego wyglądu i stanu murawy. Czynność ta stymuluje wzrost trawnika, czego rezultatem jest grubsza trawa z lepszymi korzeniami, która wypiera chwasty.
Koszenie mokrej trawy może spowodować wiele problemów. Jednym z nich jest nieestetycznie i nierówno przycięta trawnik. Powodem jest to, że ostrza kosiarki będą się wręcz ślizgać po murawie, która ugina się pod ciężarem wody. Do tej listy należy doliczyć także większe ryzyko chorób. Co więcej, prawdopodobnie od razu zauważysz ogromne koleiny pozostawione przez koła kosiarki. Do tego dochodzi irytujący problem przyklejania się mokrej trawy do spodu urządzenia. Lepiej zrezygnować więc z koszenia trawnika wczesnym rankiem, gdy pokryty jest rosą lub bezpośrednio po opadach deszczu. Zdecydowanie lepszym pomysłem będzie wybierać suche i pochmurne dni, by skrócić trawę.
Kuszące może być pójście na całość i skrócenie trawnika maksymalnie krótko, aby uzyskać gęste, zwarte wykończenie. To częsty błąd, który popełniamy podczas prac w ogrodzie. W tym przypadku należy trzymać się żelaznej zasady, która brzmi: skracaj trawę o jedną trzecią ich aktualnej wysokości. Powód? Źdźbło trawy wytwarza żywność poprzez fotosyntezę światła słonecznego. Im krócej zetniesz, tym mniej składników odżywczych trawnik może sam wyprodukować. W konsekwencji trawnik przestanie się rozwijać i w mgnieniu oka zacznie wyglądać na niejednolity. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.