Lekcje WF-u to dla uczniów strata czasu. "Po prostu się nie wyrabiam"

Minister Sławomir Nitras zauważył, że niestety bardzo często nasze dzieci wychodzą po ośmiu latach ze szkoły mniej sprawne, niż do tej szkoły poszły. Zapytaliśmy uczniów o to, czy ćwiczą na WF-ie i jaki jest ich stosunek do lekcji wychowania fizycznego. - Nie mam na to czasu. W tygodniu jest za dużo lekcji i po prostu się nie wyrabiam, żeby chodzić na WF - powiedziała nam licealistka.
DLOBS
Fot. Łukasz Nowaczyk / Agencja Wyborcza.pl

Z badania kompetencji ruchowej młodzieży szkolnej, w którym wzięło udział ponad 3 mln uczniów z klas 4-8 szkół podstawowych, wynika że kondycja fizyczna uczniów spada wraz z wiekiem i jest gorsza niż 15-20 lat temu. Dlaczego uczniowie niechętnie ćwiczą na lekcjach wychowania fizycznego i co powinno zmienić się, żeby WF był dla nich bardziej atrakcyjny? Zapytaliśmy o to na ulicach Warszawy - uczniów i rodziców.

Zobacz wideo Dlaczego uczniowie nie lubią WF-u? "Jest nudny"

Dlaczego uczniowie nie ćwiczą na WF-ie?

Zapytaliśmy uczniów o to, czy ćwiczą na WF-ie i jaki jest ich stosunek do lekcji. - Nie mam na to czasu. W tygodniu jest za dużo lekcji i po prostu się nie wyrabiam, żeby chodzić na WF - powiedziała nam licealistka. Jak dodała, zajęcia odbywają się w jednym bloku i gdyby chodziła na zajęcia wychowania fizycznego, musiałaby być w szkole o 8:30, a tak zaczyna o 11:25. Na pytanie, dlaczego nie lubi WF-u, odpowiedziała po chwili zastanowienia: "Nie lubię ćwiczyć ogólnie i też ten WF jest bardziej skierowany do płci męskiej. Ja po prostu wtedy siedzę na ławce i nic nie robię". 

Uczennica wyjaśniła, że gdyby ćwiczenia były bardziej dostosowane do dziewczyn, może chętniej brałyby w nich udział. - Jak chodziłam na WF, to była tylko jakaś koszykówka i tego typu rzeczy. Naruszana była moja przestrzeń osobista przez płeć męską, bo grupy są u mnie łączone - tłumaczyła. Okazało się, że po szkole chodzi na lekcje jogi. - Czy chodziłabyś na WF, gdyby były zajęcia z jogi? - zapytała ją dziennikarka kobieta.gazeta.pl Klaudia Kolasa. - Zdecydowanie - odpowiedziała 18-latka. 

Kolejny uczeń, którego spotkaliśmy, również nie był fanem lekcji wychowania fizycznego. Powiedział, że choć bierze udział w treningach, to zdarza się, że mu się nie chce i wtedy zgłasza nieprzygotowanie. Poproszony o wyjaśnienie, dlaczego nie ma ochoty ćwiczyć, powiedział: "Uprawiam różne sporty poza szkołą i nie za bardzo mam ochotę ćwiczyć na WF-ie rano. Siedzę potem spocony na lekcjach i cały dzień jestem taki... Niekomfortowo się czuję. Ale mam też czasem na ostatnich i wtedy jest okej". Według niego WF byłby ciekawszy, gdyby instruktorzy "bardziej się angażowali w lekcje, a nie siedzieli w telefonie".

Rodzice o przyczynach złej kondycji dzieci

Wspólnie z rodzicami zastanowiliśmy się też nad tym, jakie mogą być powody słabej kondycji fizycznej uczniów. - Wpływają na to dzisiejsze czasy. Wszystko jest w telefonie. Wiele dzieci ma te swoje aktywności w telefonach. Te Facebooki, social media. Sam, jak widać, jestem podłączony. Więc ja uważam, że to jest główna wypadkowa, że dzisiaj większość ciekawych rzeczy dzieje się w telefonie i w komputerze - mówił mieszkaniec Warszawy.

- Jest to winą rodziców, gdyż rodzice bardzo chętnie szukają możliwości, żeby dzieci zwalniać z zajęć WF-u. Nie proponując często niczego w zamian - dodała kolejna rozmówczyni. Następnie zauważyła, że zajęcia wychowania fizycznego mogą być dla dzieci nudne. 

Lekcja pokazowa Lacrosse
Lekcja pokazowa LacrosseFot. Przemek Wierzchowski / Agencja Wyborcza.pl

Rodzice mówią, co powinno się zmienić, żeby zachęcić dzieci do ćwiczeń

Co można zrobić, żeby lekcje wychowania fizycznego były bardziej atrakcyjne dla młodych ludzi? - Z całą pewnością są potrzebne jakieś środki, żeby wprowadzić ludzi z ciekawymi pomysłami, którzy rozszerzą zakres form relaksu i sportu dla dzieci - padł pierwszy pomysł. - Może większa różnorodność tych zajęć z WF-u? Ja pamiętam, że największą popularnością u mnie w liceum cieszyło się chodzenie na siłownię, bo każdy mógł robić to, na co miał ochotę i w czym czuje się komfortowo - dodała kolejna osoba. 

Niektórzy wrócili pamięcią do czasów, kiedy sami chodzili do szkoły. - Za moich czasów było to po prostu proste. Nikt się nie zastanawiał, czy było to poprawne politycznie i czy tak wypada. Po prostu się człowiek przebierał, dostał opierdziel, jak nie miał butów na zmianę i szedł po prostu - wspominał mieszkaniec stolicy. 

Według rodziców konieczna jest także zmiana w podejściu nauczycieli do prowadzenia zajęć. - Trzeba by wprowadzić program i urozmaicić te zajęcia. I też to stosować, bo pamiętam, że za moich czasów nauczyciel się za bardzo nie przejmował tym... Rzucał piłkę i szło się grać, a kto nie chciał, to mógł się obijać. Nauczyciele musieliby jakoś bardziej egzekwować od dzieci udział w ćwiczeniach. Pomogłaby też jakaś współpraca z rodzicami, żeby faktycznie rodzice zwracali uwagę na to, żeby dzieci więcej się ruszały i żeby ten ruch sprawiał im radość - podkreślił tata pierwszoklasisty. 

Więcej o: