Brittany jest stylistką fryzur i autorką konta na TikToku, które obserwuje już ponad 18 tys. osób. Kobieta regularnie dzieli się trikami urodowymi, a w jednym z nagrań postanowiła wypunktować kilka zachowań klientów, które potrafią doprowadzić do szału. Zrobiła to jednak w większości w sposób żartobliwy. Na co zwróciła uwagę?
Jako pierwszy przykład Brittany podała spóźnianie się na wizyty. - Kiedy ktoś przychodzi spóźniony i ma ze sobą kawę. I jest spóźniony, bo kupował kawę. I nie przyniósł jej też dla ciebie - powiedziała żartobliwie.
Po drugie, suszenie włosów. Podczas zabiegu Brittany nie lubi, gdy klienci wiercą się i poruszają głową do tyłu i do przodu. To sprawia, że jej praca jest o wiele trudniejsza i wymaga więcej czasu i skupienia. Kolejnym przykładem jest mycie włosów w zlewie i to, że klient w trakcie czynności porusza głową. Przez to woda rozlewa się wszędzie.
Brittany wymieniła również mówienie klienta, że też zajmował się kiedyś fryzjerstwem i pouczanie jej, co powinna robić. Przeszkadza jej również to, że klient zapisuje się na koloryzację i obcięcie włosów, a w salonie mówi, że jednak potrzebuje wykonania tylko jednej z usług. - Zarezerwowałam ci trzy godziny i teraz będę potrzebować tylko jednej, żeby obciąć włosy? - powiedziała fryzjerka na nagraniu. Brittany nie lubi też, gdy ktoś narzeka na inną fryzjerkę i oczekuje, że ona będzie robić to samo. Oprócz tego wymieniła również kilka innych przykładów, które spędzają sen z powiek stylistom. A co na to internauci?
Pod filmikiem Brittany pojawiło się wiele komentarzy internautów, którzy wyrazili opinie dotyczące zachowań klientów.
To ze zlewem... Nigdy nie wiem, kiedy podnieść głowę do góry.
Mam zasadę, że płacisz za to, co planujesz. To będzie kosztowna fryzura, jeśli mnie nie uprzedzisz o zmianach.
Dla mnie to jest ten moment, kiedy pytają: 'masz czas na szybkie strzyżenie?' Cóż, NIE. To wciąż zajmuje tyle samo czasu.
Jeśli masz ochotę, zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.