Ogrodzenie jest wyraźnie zużyte, więc chcesz je odświeżyć, żeby poprawić jego wygląd oraz ochronić przed czynnikami atmosferycznymi. Brzmi znajomo? Nic dziwnego, bo chyba każdy właściciel nieruchomości przynajmniej raz miał taką sytuację. Niestety, czasem nawet drobne zmiany na terenie posesji mogą wywołać nieporozumienia między sąsiadami. Właśnie dlatego warto znać zasady dotyczące wspólnych granic.
Portal tomsguide.com postanowił wziąć temat malowania płotu pod lupę. Poprosił o opinię adwokata. Po pierwsze, zanim w ogóle zaczniesz planować odświeżenie ogrodzenia, musisz ustalić, do kogo ono prawnie należy. - Jeśli ogrodzenie znajduje się po stronie granicy posesji sąsiada, technicznie rzecz biorąc jest to jego własność - powiedział Ben Michael.
Jeśli mimo to zdecydujesz się pomalować płot, może to prowadzić do konfliktów sąsiedzkich oraz konsekwencji prawnych. Twoje zachowanie najprawdopodobniej zostanie uznane za wandalizm i/lub wtargnięcie. - Dlatego uzyskanie pozwolenia od sąsiada jest kluczowe. Najlepiej otrzymać je w formie fizycznej, np. SMS-em lub e-mailem, aby mieć dowód - dodał prawnik.
- Jeśli nie uzyskasz pozwolenia od sąsiada, może on nawet wystąpić do sądu o przywrócenie ogrodzenia do pierwotnego stanu lub zażądać odszkodowania - wyjaśnił Michael. Najbezpieczniej jest porozmawiać. Zapytaj sąsiada, co sądzi o pomyśle odmalowania płotu, uzyskaj pisemną zgodę, zaproponuj pokrycie kosztów malowania i nie ukrywaj koloru. - Neutralne, naturalne farby (np. szara, beżowa) często zmniejszają konflikty - przyznał właściciel i inwestor na rynku nieruchomości Jacob Naig. Taka współpraca pozwala budować życzliwość oraz uniknąć przykrych niespodzianek, które mogłyby prowadzić do kłótni. Trzeba też zachować ostrożność. Błędy (takie jak przypadkowe uszkodzenie ogrodzenia sąsiada lub użycie niewłaściwej farby) mogą prowadzić do sporów, roszczeń z tytułu szkód materialnych, a nawet pozwów sądowych.
Jeśli płot stoi dokładnie na granicy działek, to najczęściej uznaje się go za wspólny, czyli należy do obu sąsiadów. A to oznacza, że żaden z was nie może samodzielnie go zmieniać, usuwać, malować czy przebudowywać bez zgody drugiej strony. Sama lokalizacja na granicy nie daje ci automatycznego prawa do działania bez porozumienia z sąsiadem. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy płot został postawiony wyłącznie przez ciebie i na twoim terenie, np. kilka cm od granicy. Wtedy jesteś jego właścicielem i możesz go malować bez pytania.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.