Ile gotówki możemy trzymać w domu? Lepiej uważaj, czasami może to sprowadzić kłopoty

Czy rzeczywiście ustawodawca wskazał maksymalną kwotę, jaką możemy trzymać w domu? Od jakiegoś czasu tego typu informacje dosyć często pojawiają się w mediach. Co warto wiedzieć na ten temat i w jakich sytuacjach musimy zachować ostrożność? Podpowiadamy.
Ile gotówki możemy trzymać w domu?
Ile gotówki możemy trzymać w domu? fot. Kuba Ociepa / Agencja Wyborcza.pl

W ostatnich latach coraz częściej korzystamy z płatności elektronicznych. Jednak wiele osób, zwłaszcza ze starszych pokoleń, nadal jest przywiązanych do tradycyjnej gotówki. Często więc pojawiają się pytania dotyczące tego, jakie oszczędności możemy trzymać w domu. Co warto wiedzieć na ten temat? Oto najważniejsze informacje. 

Zobacz wideo Ile trzeba zarabiać, aby godnie żyć?

Ile gotówki możemy trzymać w domu?

Od kilku miesięcy na serwisach internetowych możemy trafić na artykuły, które straszą nas rzekomymi nowymi limitami gotówki, jaką możemy trzymać w domu. Warto więc wyraźnie zaznaczyć, że obecnie nie ma żadnych ograniczeń dotyczących tej kwestii. Z tego powodu w domowych skrytkach możemy trzymać tyle pieniędzy, ile chcemy. 

Ile gotówki możemy trzymać w domu?
Ile gotówki możemy trzymać w domu?Fot. Jakub Ociepa / Agencja Wyborcza.pl

Mimo że nie ma żadnych przepisów regulujących to, ile gotówki możemy trzymać w domu, warto pamiętać, że eksperci zwykle nie zalecają, by gromadzić przy sobie duże kwoty. To nie tylko niebezpieczne i niepraktyczne, lecz także nieopłacalne. 

Trzymasz gotówkę w domu? Może to się wiązać z kłopotami

Mimo że gromadzenie gotówki w domu nie jest zabronione, czasami może sprowadzić to na nas kłopoty. Kilka lat temu "Gazeta Wyborcza" opisała historię pana Jana (imię bohatera zostało zmienione na jego prośbę). Mężczyzna kupił dom. Jednak płacąc, nie korzystał z przelewu bankowego, a zapłacił gotówką. Dlatego też sprawą zainteresował się Urząd Skarbowy. Urzędnikom wydało się to bardzo podejrzane. Postanowili więc skontrolować, skąd pan Jan miał pieniądze. 

Kontrolerze stwierdzili wówczas, że mają do czynienia z nieujawnionym źródłem dochodu i mężczyźnie należy się kara. Pan Jan odwołał się więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wówczas sędziowie uznali, że mimo iż korzystanie z usług bankowych jest dobrowolne, to "elementem racjonalnego gospodarowania środkami pieniężnymi jest tworzenie warunków, które zabezpieczą daną osobę przed utratą ich wartości realnej na skutek inflacji, czy wręcz utratą fizyczną. Nie jest wiarygodne przechowywanie znacznych sum pieniężnych poza systemem bankowym w sytuacji czynnego posługiwania się rachunkami bankowymi." Sąd nakazał zapłacenie 75 proc. podatku od nieujawnionych źródeł dochodu, a Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał wyrok.

Więcej o: