Nie kluby ani bary. To tutaj na potęgę rodzą się romanse Polaków. "Przygnębiające"

Zdrada nie należy do grona najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w życiu. Wiele osób obawia się jej bardziej, niż czegokolwiek innego. Nawet jeśli nasz związek jest oparty na mocnych fundamentach, zdarzają się natrętne myśli: "A co, jeśli on/ona się znudzi?". Czy rzeczywiście jest się czego bać? Jak wyglądają statystyki? Wiele osób może nie być pocieszonych.
Nie kluby ani bary. To tutaj rodzą się romanse
fot. Roman Jocher / Agencja Wyborcza.pl

Zdrada to dla wielu osób najgorsze, co może się wydarzyć w związku. Osoba zdradzana traci grunt pod nogami, popada w kompleksy dotyczące swojego charakteru, zachowania, statusu społecznego, wyglądu. Myśli, że to jej wina, że czegoś nie zrobiła albo przeciwnie - zrobiła coś, co skłoniło jej drugą połówkę do "odbicia sobie" w ramionach kogoś innego. Powodów do zdrady może być wiele, jednak są pewne okoliczności, które wśród statystyk pojawiają się dość często.

Zobacz wideo

Nie kluby ani bary. To tutaj rodzą się romanse

Na instagramowym profilu Sylwii Sitkowskiej pojawił się niedawno post związany ze zdradami. Psychoterapeutka wyjawiła najczęstsze okoliczności, które towarzyszą zdradom, a wręcz do nich skłaniają. Post wzbogaciła o statystyki. A te są niezbyt pocieszające. Oto sześć faktów o zdradach.

  1. Prawie co druga osoba zna kogoś, kto flirtuje lub ma romans, będąc w związku.
  2. Młodość, miasto, wykształcenie - to cechy osób częściej zdradzających.
  3. Faktyczna liczba zdrad jest większa o 11 proc. niż deklaracje.
  4. Praca i przyjaciele - tutaj rodzą się romanse. Miejsce pracy to nie tylko biurko i komputer, ale i początek co niektórych historii miłosnych.
  5. 85 proc. romansów to krótkie epizody.
  6. Tylko 1/4 zdrad wychodzi na jaw.
Praca i przyjaciele - tutaj rodzą się romanse. Miejsce pracy to nie tylko biurko i komputer, ale i początek co niektórych historii miłosnych.
Praca i przyjaciele - tutaj rodzą się romanse. Miejsce pracy to nie tylko biurko i komputer, ale i początek co niektórych historii miłosnych.fot. shutterstock / WDnet Creation

"Nie mam ochoty wsiąść do samolotu, gdy szanse na bezawaryjne lądowanie wynoszą 50 proc."

Trzeba przyznać, że statystyki nie napawają optymizmem. Wynika z nich, że problem zdrad jest naprawdę powszechny. Zwróciła na to uwagę jedna z obserwatorek psychoterapeutki. "Ten post troszkę wzbudza we mnie niepokój. Statystyki takie ogromne, że można przypuszczać, iż nas to dotknie" - napisała. Specjalistka jednak nieco ją pocieszyła:

Na szczęście to wszystko to statystyka. Te dane mogą służyć jako punkt wyjścia do refleksji i rozmów o budowaniu silniejszych, bardziej zaufanych związków. I mam nadzieję, że tak się stanie dla wielu po tym poście. Pamiętajmy, że statystyki to ogólny obraz, a nasze indywidualne historie tworzą się dzień po dniu poprzez wspólne wysiłki, zrozumienie i miłość

- napisała ekspertka.

Inna osoba również nie kryła przygnębienia wynikami przedstawionymi przez Sitkowską. "Czyli mniej więcej połowa kobiet i mężczyzn (aktualne dane są podobne dla obu płci) zdradza... Przygnębiające to. Nie mam ochoty wsiąść do takiego samolotu, gdy pilot mnie informuje, że szanse na bezawaryjne lądowanie wynoszą 50 proc.". I ten obserwator otrzymał odpowiedź od ekspertki:

To prawda, te statystyki są dołujące... Ale na szczęście tak jak pilot ma kontrolę nad samolotem, tak my sami możemy być pilotami naszych związków, które na podstawie odpowiedniej komunikacji, szacunku i zrozumienia będą prowadzić je przez turbulencje (i to często liczne), ale finalnie do bezpiecznego lądowania

- czytamy.

Więcej o: