Daniel Olbrychski to jedna z największych osobowości polskiego kina i jeden z najsłynniejszych polskich aktorów. Można go podziwiać zarówno w rodzimych, jak i zagranicznych produkcjach. W 2010 roku Daniel Olbrychski wystąpił u boku Angeliny Jolie w filmie "Salt". Aktor po latach, bo w 2020 roku ujawnił prawdę na temat współpracy z aktorką w rozmowie z Agatą Młynarską na jej kanale YouTube.
Daniel Olbrychski w 2010 roku zagrał w hollywoodzkiej produkcji "Salt" u boku samej Angeliny Jolie, gdzie wcielał się w rolę Rosjanina Olega Wasilijewicza Orłowa. Temat ten często jest poruszany przy okazji przeprowadzanych z aktorem wywiadów. Mężczyzna wielokrotnie wychwalał współpracę z Jolie, a także doceniał jej urodę oraz talent. - Ona łączy wszystko, czego można się spodziewać od megagwiazdy. Ma urodę i talent, ale również pokorę, pracowitość, szacunek dla innych ludzi. - mówił w roku ukazania się filmu w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Po dekadzie od zakończenia zdjęć, bo w 2020 roku wyznał w rozmowie z Agatą Młynarską całą prawdę o relacjach z Jolie. Okazuje się, że aktor przemilczał jedną z sytuacji, która miała miejsce pomiędzy nimi. Mowa o zdarzeniu, do którego doszło w trakcie postprodukcji "Salt". Mimo że Olbrychski miał rolę drugoplanową, to jego postać pełniła ważną rolę w filmie. Aktor miał bardzo dużo wspólnych scen z Jolie, więc zdążyli się poznać na planie. Olbrychski, wrócił już do Polski, ale konieczne okazało się, dogranie kilku zdań postsynchronów. Udał się więc do studia Radia Zet w Warszawie, gdzie połączył się z amerykańską gwiazdą, nie zważając na to, że w jej strefie czasowej jest środek nocy. W ten sposób, obudził ją w środku nocy.
Niefortunne zachowanie próbował wynagrodzić komplementem, mimo że jej nie widział. Nie spotkało się to z reakcją aktorki, jakiej oczekiwał Olbrychski. - U mnie była 12 czy 14 po południu, a tam o wiele godzin wcześniej. Nie widzieliśmy się, tylko się słyszeliśmy. Chcąc być miłym, powiedziałem na oślep 'You look terrific', czyli 'Wyglądasz fantastycznie', chociaż jej nie widziałem. Na co ona: 'Please be so kind to f*** off', czyli 'Bądź łaskaw się o*********ć'. Czy ty wiesz, która jest godzina w Kalifornii? Musiałam wstać o trzeciej rano, żeby się zgodzić z tym cholernym warszawskim czasem. - wspominał w wywiadzie. Aktor uznał później, że Angelina Jolie mogła się rozzłościć przez zły dobór słowa, który aktorka mogła odebrać inaczej, niż zakładał Olbrychski.