Rafał Brzozowski znany jest głównie z programów rozrywkowych TVP. Od kilku lat jest gospodarzem programów "Jaka to melodia?" oraz "The Voice Senior". Wokalista kontynuuje także swoją karierę muzyczną. Dwa lata temu reprezentował nasz kraj w 65. Konkursie Piosenki Eurowizji.
Rafał Brzozowski twierdzi, że jest osobą bardzo religijną. Jednak nie zawsze tak było. W pewnym momencie gwiazdor TVP odkrył jednak, jaką potężną moc może mieć modlitwa. Jak twierdzi, to dzięki niej jego życie się zmieniło. - Chodziło o walkę ze słabościami, z rzeczami, które przeszkadzały mi w życiu. Słabości te udało mi się przezwyciężyć, też bardzo szybko. Jakby ktoś odłączył wtyczkę we mnie, nacisnął guzik i mnie naprawił. Zostałem oczyszczony - wyznał w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".
Rafał Brzozowski w wywiadzie wyznał także, że jakiś czas temu modlił się słowami nowenny pompejańskiej. Miał wówczas pewne intencje. Jak zdradził, jego rodzina była wówczas w trudnym położeniu. - Dom moich dziadków był zasiedlony przez lokatorów, którzy nie chcieli go opuścić. Były sprawy w sądzie. Mocno walczyłem o to, żeby odzyskać majątek po dziadkach. Trwało to latami - powiedział gwiazdor TVP. W tym niełatwym czasie prezenter dużo się modlił. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. - Jeszcze w trakcie części dziękczynnej zapadł wyrok eksmisyjny. Sprawa wyprostowała się w ciągu kilku dni, a ciągnęła się latami - wyznał.
Warto wspomnieć o tym, że na podobne boskie wsparcie może liczyć inna osoba związana z obozem władzy. Jakiś czas temu Dominika Chorosińska zdradziła, że na klęczkach wymodliła... większe auto. Jakiś czas temu wraz z mężem odwiedziła Kalwarię Pacławską, gdzie znajduje się Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej. W rozmowie z "Dobrym Tygodniem" wyjawiła, że wychodząc z kościoła, spotkała przyjaciela. - Zapytał, czy byliśmy u Wenantego Katarzyńca? Przyznam, że kompletnie nie wiedziałam, o kim mowa! - powiedziała aktorka.
Katarzyniec uznawany jest za patrona spraw finansowych i ludzie zwracają się do niego, gdy borykają się z problemami w tej materii. Polityczka podkreśliła w rozmowie, że sama doświadczyła takiej pomocy. Słysząc o jego historii, uklękła przed grobem franciszkanina i poprosiła o większy samochód dla swojej rodziny. Już kilka dni później przed jej domem stało nowe, duże auto, a dokładniej van. - Wenanty Katarzyniec pomógł mi, nie mam wątpliwości - powiedziała w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".