Wszyscy doskonale wiemy, jak słońce potrafi dać się we znaki naszej skórze. Mimo ryzyka, jakie niesie za sobą ekspozycja na promieniowanie UV, wiele osób wciąż chętnie korzysta ze słonecznych kąpieli, często zapominając o ochronie. Według badań opublikowanych w Journal of the American Medical Association każdego roku ponad jedna trzecia dorosłych doświadcza oparzeń słonecznych, a połowa z nich więcej niż raz. Jeśli masz rozległe pęcherze, gorączkę, dreszcze, osłabienie lub zawroty głowy, skontaktuj się z lekarzem. To mogą być objawy odwodnienia, przegrzania lub udaru słonecznego.
Dermatolożka Morgan McGinn na łamach serwisu iowaclinic.com zaleca, aby leczyć oparzenia słoneczne natychmiast po ich zauważeniu, gdy tylko zmieni się kolor skóry. Dodaje również, aby nie przebijać pęcherzy ani nie zdzierać łuszczącego się naskórka, gdyż może to tylko pogorszyć stan i opóźnić gojenie.
Im dłużej przebywasz na słońcu, tym mocniejsze mogą być oparzenia. Często zauważysz je dopiero po powrocie do domu. Gdy skóra zacznie się rumienić, od razu:
Aby zafundować poparzonej skórze ulgę i uczucie ochłodzenia dermatolożka radzi, by połączyć kostki lodu z aloesem. Zawarty w nim żel wykazuje działanie łagodzące oparzenia, dzięki zawartości kwasu salicylowego i antrachinonów. Taki domowy kompres zmniejsza również obrzęk i wspomaga regenerację naskórka. - Schłódź skórę tak szybko, jak to możliwe. Wymieszaj lód z aloesem i nałóż na obolałą skórę, to działa cuda - radzi ekspertka.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.