Wyjazd do Ameryki Północnej często kojarzy się nam ze spełnieniem marzeń i wielką szansą na nowe życie. Praktyka pokazuje jednak, że Europejczyków - którzy decydują się na długoletni wyjazd - może czekać duży szok nie tylko kulturowy, lecz także finansowy. O swoim życiu w Kanadzie opowiedziała tiktokerka prowadząca konto @warsawcafecrawl. Kobieta zdecydowała się wrócić do Polski po pięciu latach.
"Nie żałuję, że wyjechałam. Przedstawiłam głównie negatywy, ale uważam, że każde miejsce ma swoje plusy i minusy" - podsumowała. "Jednak dla mnie Polska ma więcej plusów" - dodała. W opublikowanym nagraniu influencerka wymieniła siedem rzeczy, które w Kanadzie były dla niej ciężkie do zaakceptowania jako Polki - osoby przyzwyczajonej do zupełnie innych cen żywności, warunków klimatycznych, opieki zdrowotnej itp.
Pierwszą rzeczą, którą tiktokerka zaliczyła do minusów, był "amerykański styl życia". Co kryje się pod tym określeniem? Według niej jest to ogólny brak ruchu, spędzanie większej części dnia w samochodzie, mało spacerów. Głównie z powodu dużych odległości.
Drugi problem to "kultura pracy" oraz niewiele dni ustawowo wolnych od pracy. "Bardzo dużo osób uważa pracę za coś najważniejszego" - zauważyła. Zaznaczyła też, że urlop pracowniczy jest w Kanadzie traktuje bardziej w charakterze przywileju niż prawa. Ponadto dodała, że wszechobecny wśród Kanadyjczyków jest pracoholizm.
Tiktokerka mieszkała w Montrealu. Tam, jak relacjonowała, możliwości dotyczące rozwoju zawodowego były niewielkie. Mimo iż w Polsce ukończyła studia z dziedziny finansów, w Kanadzie nie mogła liczyć na awans. Chyba że wróciłaby do kraju i zdobyła dodatkowe certyfikaty.
Czwarty punkt? Długa, mroźna i ciężka zima. Autorka nagrania przyznała, że w styczniu przez cały miesiąc termometry mogą pokazywać nawet 20 stopni Celsjusza na minusie. Potem następuje duży przeskok: ledwo dwa tygodnie wiosny i rozpoczyna się letni upał. Nie każdemu taki klimat może sprzyjać.
Kolejnym minusem, który dla wielu emigrantów okazałby się na pewno dojmujący, były wysokie ceny. "I ktoś tutaj użyje argumentu, że więcej się zarabia. Niestety, nie ma to znaczenia, bo np. mleko kosztuje pięć dolarów, chleb tak samo" - czytamy. Z kolei wyjście do restauracji dla dwóch osób to koszt około 80-90 dolarów. Zdaniem kobiety w Kanadzie ciężko byłoby sobie poradzić samochodu. A roczny koszt prawa jazdy - jak podkreśla - to 80 dolarów.
"Służba zdrowia w Kanadzie to jest dla mnie jakieś nieporozumienie" - kontynuowała. Tiktokerka stwierdziła, że bardzo ciężko jest dostać się tam do lekarza. Wspominała, że na wyniki badań krwi potrafiła czekać trzy tygodnie. Nie mówiąc już o kosztach: wyrwanie zęba to koszt ponad tysiąca dolarów. Jeśli nie posiada się ubezpieczenia zdrowotnego od pracodawcy, sytuacja znacznie się komplikuje.
Na siódmym miejscu znalazły się wspomniane wcześniej odległości. Warto bowiem podkreślić, że pod względem powierzchni Kanada jest drugim państwem na świecie.
Źródło: TikTok/@warsawcafecrawl