Jane Dipika Garrett skończyła w październiku 23 lata. Pochodzi z Katmandu w Nepalu i pracuje jako pielęgniarka. We wrześniu wzięła udział w konkursie Miss Universe Nepal 2023 i zajęła pierwsze miejsce. Tym samym stała się reprezentantką Nepalu w konkursie Miss Universe. Dostała się do finałowej dwudziestki i zyskała miano ulubienicy publiczności.
Jane jest pierwszą uczestniczką plus size, która zakwalifikowała się do finału w międzynarodowym konkursie piękności. Nie udało jej się wygrać, ale zyskała popularność na całym świecie. - Naprawdę nie spodziewałam się, że spotkam się z takim aplauzem na scenie i tak dużym zainteresowaniem. Był to przełomowy moment dla mnie i dla społeczeństwa, gdy zobaczyli coś innego, piękno w prawdziwej skali - mówiła w wywiadzie. Pojawienie się 23-latki w konkursie piękności było przełamaniem obecnego od lat stereotypu, że w tego typu zawodach szansę na uznanie publiczności mają tylko szczupłe kandydatki.
Garret już jako dziecko marzyła o zostaniu modelką. Miała jednak poczucie, że przez jej figurę nie jest to możliwe. - Zawsze byłam krągła - wyznała. 23-latka ma PCOS, czyli zespół policystycznych jajników, który może prowadzić m.in. do tego, że trudno utrzymać masę ciała. - Staram się prowadzić bardzo mało stresujący tryb życia. Próbuję medytować, pracuję nad swoim zdrowiem psychicznym, odżywiam się zdrowo, stosuję dość zbilansowaną dietę - powiedziała.
Swoim występem Jane chciała okazać wsparcie innym kobietom i zachęcić do zaakceptowania własnego ciała. - Dla mnie pozytywność ciała oznacza w zasadzie dowolne ciało, w którym się znajdujesz. Akceptujesz to, kochasz siebie, akceptujesz to, kim jesteś, ale jednocześnie zmierzasz w stronę zdrowego stylu życia - dodała.