Praktycznie każda pani domu, która przygotowuje w domu kotlety na obiad, zna ten problem. Mowa o mięsie, które podczas ubijania tłuczkiem rozbryzguje się na wszystkie strony — niewielkie kawałki odrywają się od mięsa i brudzą naczynia dookoła, kuchenne szafki i sprzęty. Na szczęście już dawno zapomniałam o tym problemie. Prosta rzecz wystarczyła, by zniknął bezpowrotnie.
Okazuje się, że podczas tłuczenia mięsa możesz uniknąć zabrudzeń w bardzo łatwy sposób. Wystarczy, że położysz je na desce, a deskę włożysz do woreczka foliowego. Ubijaj je przez taką osłonę, a problem zniknie. Zamiast woreczka foliowego możesz posłużyć się też folią spożywczą. Po prostu połóż ją na mięsie i rozpocznij działania.
Jeśli rozbijasz mięso na desce, wybierz taką, która pod wpływem uderzeń nie będzie przesuwać się po kuchennym blacie. Powinna być też na tyle duża, by pomieściła cały kawałek mięsa również po rozbiciu. A co z uciążliwym hałasem, który może wprawiać sąsiadów w irytację? Na to również mamy sposób. Zniwelujesz odgłosy, jeśli po prostu położysz pod deskę ściereczkę.
Nie masz w domu tłuczka, a chcesz rozbić kotlety? Nic trudnego, bo możesz przygotować go samodzielnie dosłownie w minutę. Wystarczy, że weźmiesz plastikową butelkę po napoju, na przykład wodzie. Napełnij ją kranówką, by była ciężka i zajmij się rozbijaniem mięsa. Oprócz tego możesz też awaryjnie posłużyć się drugą deską do krojenia. Najpierw połóż jedną na blacie, na niej mięso, a drugą deską ubijaj mięso.