Patrycja Sołtysik została mamą dzięki in vitro. Dziś mówi: "Mam aż jedno dziecko"

Patrycja Sołtysik musiała pokonać wiele przeszkód, żeby zostać mamą. Prawda jest taka, że wciąż musi stawiać im czoła, bo marzy o kolejnym dziecku. W najnowszym odcinku "Mamy czas" opowiada o tej krętej drodze i o tym, jak radzić sobie na różnych etapach, nawet tych trudnych, gdy ciąży nie udaje się utrzymać.
Patrycja Sołtysik została mamą dzięki in-vitro. Dziś mówi: 'Mam aż jedno dziecko'
fot. materiały redakcyjne

Niedawno w Sejmie został przegłosowany projekt powrotu finansowania in vitro przez państwo. - Wraca coś, co już było. To jest powrót do przeszłości - mówi Patrycja Sołtysik w programie "Mamy czas". Patrycja również została mamą dzięki tej metodzie i od dłuższego czasu otwarcie mówi, że gdyby nie in vitro prawdopodobnie nie doświadczyłaby macierzyństwa. W rozmowie z nami podkreśla również, że jest mamą "aż jednego dziecka i może tak pozostanie". Posłuchajcie poruszającego odcinka "Mamy czas". 

Zobacz wideo Patrycja Sołtysik o in-vitro, macierzyństwie i komentarzach dotyczących różnicy wieku z jej mężem

Niektórzy uważają, że in vitro to "pójście na łatwiznę". Wychodzi tu niewiedza i stereotypowość

Przez ostatnie lata dość głośno słychać było hasła, że in vitro to pójście na łatwiznę. Zapytaliśmy Patrycję Sołtysik, jak ona reagowała na te słowa. 

W wielu kręgach było to tak nazywane, albo czymś okropnym, niemoralnym i tak dalej. Uważam, że to wszystko przede wszystkim bierze się z ogromnej niewiedzy. (...) Dopóki, czego nikomu nie życzę, nie zachorujemy na nowotwór, to znamy nazwę chemioterapia, ale nie wiemy, jak to wygląda (...). Na temat tego procesu (przyp. red. in vitro) też jest duża niewiedza. Sama zauważyłam stosunkowo niedawno, wśród moich bliskich osób, że one wiedziały, ale nie rozumiały. Dopiero jak zaczęłam tłumaczyć, na czym polega stymulacja, punkcja, co to jest transfer, to zaczęły też rozumieć

- mówi Patrycja Sołtysik. 

Nie da się również ukryć, że sam proces to wciąż jedna wielka niewiadoma, czy kobieta zajdzie w ciążę i czy tę ciążę uda jej się utrzymać. Patrycja wraca wspomnieniami do spotkania z jednym z lekarzy, który powiedział coś, co pamięta do dziś. - On bardzo ostudził moje emocje tekstem, który bardzo przepłakałam później, ale teraz w ogóle nie mam do niego pretensji. Powiedział, że zajście w ciążę to nawet nie jest połowa sukcesu. I to jest prawda - wspomina nasza gościni. Cały wywiad obejrzycie w najnowszym odcinku "Mamy czas". 

Jak zrobić domowy płyn do płukania? Tomek Pazdyk ma na to Myk

W drugiej części programu nasz mykowy ekspert Tomek Pazdyk tym razem sprawdził, czy jesteśmy w stanie zrobić domowy płyn do płukania, który będzie działał równie skutecznie, co te ze sklepowych półek. Co z tego wyszło? Sprawdźcie sami. 

Nowe odcinki "Mamy czas" w każdą niedzielę na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: