Katecheci drżą o swoje etaty. Mówią, że to, co się dzieje, to "absurd i patologia"

Lekcje religii w polskich szkołach czeka już niedługo szereg zmian. Pomysły jednak budzą spore kontrowersje. Obawiają się ich przede wszystkim katecheci. - Tak agresywnej w swoich postanowieniach polityki nie było od czasów komunistycznych - stwierdziła jedna z nauczycielek.
Katecheci boją się utraty pracy
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Wielu katechetów obawia się, że zmiany dotyczące lekcji religii w szkołach, wpłyną na zmniejszenie liczy wakatów. Obawiają się więc o swoje miejsca pracy. Do tej kwestii odniosła się niedawno Barbara Nowacka. - Ja o każdego katechetę i katechetkę świecką chętnie zadbam. Pomogę w przekwalifikowaniu się, pomogę w tym, żeby znaleźli możliwość pracy w szkole, bo to też bardzo często ludzie, którzy uczą innych przedmiotów - powiedziała w czasie tegorocznego Campusu Polska Przyszłości. 

Zobacz wideo Uczniowie o religii w szkołach: To kompletna pomyłka

Nowacka: Etaty nauczycieli zostały poumawiane do 31 maja

Polityczka zaznaczyła także, że rozporządzenie, które wchodzi w życie, nie będzie miało wpływu na etaty nauczycieli. - Rozporządzenie w sprawie lekcji religii, które teraz wchodzi w życie, nie ma wpływu na etaty nauczycieli, ponieważ etaty zostały poumawiane już do 31 maja. Osoby, z którymi podpisano umowy, mają stabilne zatrudnienie - poinformowała Nowacka. 

Protest katechetów przeciwko zmianom w lekcjach religii
Protest katechetów przeciwko zmianom w lekcjach religiiFot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Słowa polityczki nie uspakajają jednak katechetów. - Nikt nie mówi o likwidowaniu, tylko o redukcji godzin. Ale to, co proponuje nowa pani minister, toruje drogę do naturalnego uśmiercenia katechezy - powiedział w rozmowie z serwisem WP Kobieta katecheta Kamil Syc. Nauczyciel skrytykował także pomysł łączenia roczników:

Trudno jest prowadzić zajęcia w grupie, w której dzieci mają różny wiek - te z pierwszej i trzeciej klasy różnią się między sobą diametralnie. To jest absurd i patologia.

Inna nauczycielka, która wypowiedziała się w tym samym materiale stwierdziła: Mam wrażenie, że tak agresywnej w swoich postanowieniach polityki nie było od czasów komunistycznych. Pomijane są różne perspektywy.

"Nie powinno być w ogóle"

Temat nauczania religii w szkołach od lat budzi w naszym kraju ogromne kontrowersje. Wielu rodziców w przeciwieństwie do katechetów i duchownych chce wycofania tego typu lekcji ze szkół. Przypomina o tym dyskusja pod jednym z naszych postów w mediach społecznościowych. "W państwowych szkołach nie powinno w ogóle być lekcji religii. Prywatne niech sobie robią, co chcą" - stwierdziła jedna z czytelniczek naszego serwisu Edziecko. " Religia do salek kościelnych. No i te krzyże powinny zniknąć z klas szkolnych" - dodała inna. 

Więcej o: