Czerwiec to zdecydowanie pełnia sezonu truskawkowego. Można wtedy liczyć na największy wybór, najlepsze ceny oraz najsmaczniejsze owoce. Klienci potrafią być jednak wyjątkowo wybredni. Nie kończy się tylko na oglądaniu łubianek. Ostatnio fakt.pl opisał sytuację na stoisku handlarza z Pomorza. Wśród kobiałek leżała kartka z napisem: "Drodzy klienci, truskawki nakłada sprzedawca! Zapraszamy z koszykiem do kasy w sklepie".
Jak widać, ludzie się nie hamują, szperają w truskawkach i odrzucają produkt, który ich zdaniem nie prezentuje się zbyt smacznie. Zirytowany sprzedawca postanowił więc ukrócić klientom dotykanie owoców oraz przebieranie ich jak ziemniaki. Taki "wymacany", pognieciony towar szybko traci świeży wygląd, a co za tym idzie trudniej go potem sprzedać.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że tego typu zachowanie może być potraktowane jako niszczenie mienia. Mówi o tym art. 124 Kodeksu wykroczeń, a dokładniej: "Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 800 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".
Portal wiadomosci.radiozet.pl w nawiązaniu do tej sytuacji postanowił zapytać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, "czy klient nie ma prawa odrzucić towaru, który nie jest pierwszej jakości, by zapłacić tylko za te owoce, które naprawdę można zjeść ze smakiem". Ekspert z biura prasowego UOKiK Bartosz Klimczuk poinformował, że ludzie mają prawo do swobodnego wyboru produktów. Jest jednak pewno "ale": nie może to powodować uszkodzenia owoców ani naruszenia ogólnych zasad higieny. - Delikatne obejrzenie lub dotknięcie owocu nie powinno być traktowane jako naruszenie, pod warunkiem że odbywa się z poszanowaniem produktu - wyjaśnił.
Jeśli sprzedawca ma takie życzenie, to może poinformować, że to on będzie nakładać owoce. - Taka praktyka może być dopuszczalna, zwłaszcza w przypadku produktów bardzo delikatnych i szybko psujących się, jak truskawki - dodał Klimczuk. Jeśli kupujesz towar w łubiance i widzisz, że część owoców jest zepsuta albo nienadająca się do spożycia, możesz poprosić o wymianę albo zgłosić reklamację. A co jeśli handlarz się na to nie zgadza? - Zawsze pozostaje możliwość skorzystania z innej oferty. Konkurencja na rynku to także prawo wyboru jakości i standardu obsługi - stwierdził ekspert.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.