Michał Wrzosek jest dietetykiem, który za pośrednictwem mediów społecznościowych stara się edukować. Przedstawia mity dietetyczne i mówi, które produkty i zwyczaje żywieniowe mogą nam szkodzić. Niedawno uwagę zwrócił na gorącą herbatę. Wiele osób nie wyobraża sobie dnia bez kubka takiego napoju. Okazuje się jednak, że ten rytuał może nieść ze sobą przykre konsekwencje dla naszego zdrowia.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Gorąca herbata, szczególnie w zimowy wieczór, to dla wielu osób prawdziwy rytuał. Kubek napoju rozgrzewa, wspiera organizm w czasie przeziębienia. Jednak okazuje się, że ten zwyczaj może prowadzić do przykrych i nieprzyjemnych konsekwencji. Dlaczego gorąca herbata może szkodzić zdrowiu? – Gorąca herbata może prowadzić do uszkodzeń komórek i zwiększa ryzyko płaskonabłonkowego raka przełyku – podkreśla Michał Wrzosek. Na szczęście nie oznacza to konieczności rezygnowania z kubka ciepłej herbaty. Wystarczy odczekać chwilę, aż temperatura spadnie do odpowiedniego poziomu. – Bezpieczna temperatura to poniżej 60 stopni – zauważa dietetyk.
Dietetyk ostrzega też przed myciem surowego mięsa. To popularny, choć, jak się okazuje, szkodliwy zwyczaj. – Bakterie wraz z wodą rozpryskują się wokół zlewu i na inne powierzchnie. To ci szkodzi – zaznacza Wrzosek. Co więc należy zrobić? Najlepiej wcale nie być mięsa przed obróbką termiczną. Pieczenie czy smażenie pozwoli pozbyć się bakterii, np. salmonelli, które w trakcie mycia pod bieżącą wodą lądowałyby po całej kuchni. Poza unikaniem mycia surowego mięsa warto też ograniczyć w diecie mięsne produkty przetworzone jak parówki, wędliny czy konserwy.