Tadeusz Rydzyk to niewątpliwie jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w naszym kraju. Nie jest tajemnicą, że okres rządów PiS był dla niego wyjątkowo udany. Redemptorysta mógł liczyć na hojne wsparcie finansowe ze strony państwa. Jak wynikało z wyliczeń dziennikarzy "Wirtualnej Polski" w ciągu ośmiu ostatnich lat miał otrzymać z budżetu spółek państwowych co najmniej 380 milionów złotych. Dzięki temu udało mu się zrealizować liczne projekty. Teraz jednak Tadeusz Rydzyk ma powody do zmartwień. Kilka miesięcy temu informowaliśmy o tym, że fundacja, którą zarządza duchowny, zanotowała znaczący spadek przychodów. Bardzo wyraźnie spadła też wartość darowizn. A to one od lat stanowią najważniejsze źródło jej zysków.
Cztery lata temu Rydzyk stworzył Park Pamięci Narodowej w Toruniu. Miał on upamiętniać Polaków, którzy w okresie wojny ratowali Żydów. Na stu trzymetrowych postumentach w alei wpisano aż 16 tysięcy nazwisk. - W oddzielnej przestrzeni, również na konturze Polski, umieszczonych jest szesnaście postumentów upamiętniających 2 345 sióstr zakonnych, które niosły ratunek żydowskim braciom - dowiadujemy się ze strony Fundacji Lux Veritatis.
Co ciekawe, projekt miał kosztować 18 mln złotych. Aż 8 milionów przekazał rząd. Otwarcie parku było bardzo uroczyste. Uczestniczyli w nim ważni politycy - między innymi ówczesny premier Mateusz Morawiecki oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jednak informują dziennikarze "Super Expressu", miejsce to nie cieszy się dużą popularnością, jak z pewnością początkowo zakładano. Warto zaznaczyć, że bywają tam dosyć często. - Przez te cztery lata nie widzieliśmy ani jednej wycieczki szkolnej, która przyjechałaby do parku. Na palcach jednej ręki możemy policzyć te dni, w których ktokolwiek tamtędy spacerował i oglądał dzieło zakonnika - informują dziennikarze, którzy często odwiedzają park.